Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 8 9 [10]
91
Techno / Odp: Długość ramienia korby do poziomki - która lepsza? 170mm vs 175mm
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Maciej K dnia Luty 02, 2020, 06:53:36 pm »
Się wtrącę i uważam, że ci co im na zdrowych kolanach zależy, pomimo obrzydzenia
do mnie elaborat ten przeczytać powinni. Jeśli on nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi.

Piszecie o kadencjach, watach itp.
Podejrzewam, że młodymi ludźmi jesteście, gnaty Was nie bolą i pewnie pod uwagę nie bierzecie tego, że lata płyną i starość kiedyś nadejdzie.
Ja też byłem młody.
Nic mnie wtedy nie bolało (na jednej nodze 10 "pistoletów" robiłem), a o kadencjach w kręgach poziomych pionierów nikt pojęcia nie miał i nie próbował nawet myśleć.
Ważne było żeby jechać.
Dzięki przełożeniom pośrednim blat 65 i więcej uzyskiwałem (ale przy 14 z tyłu) i było heja
i do przodu.
W okolicach 58 - 60 kolana zaczęły dokuczać.
2,5 roku temu otwarte pojazdy odstawiwszy jazdę Cabem (VM) na korbach 170 zacząłem.
Mimo braku w VM chłodzenia wiatrem  kolana dokuczały. Przy Nexusie 8 w miejskiej jeździe max biegiem była 5 ka.
Mając kilka kompletów korb 175 dziwnie się przed ich montażem, choć mam 185 cm, wzdragałem. (Może bałem się, że o maskę czubkami butów haczył będę, albo też ze zwykłego lenistwa nie zrobiłem tego).
Wreszcie latem 2019 męską decyzję podjąłem i w dwóch Cabach 175 ki zamontowałem.
Pojazdy stały się "lżejsze", a w Nexusie piątka i szóstka w częste używanie weszły (przy okazji są cichsze) i kolana przestały boleć. Czuję oczywiście, że je mam ale nie bolą.
Logika podpowiada mi, że im krótsza korba, to kolano w mniejszym stopniu się zgina
i kolanowe panewki (fachowych określeń nie znam) na krótszym odcinku się wycierają.
W młodym wieku tego nie czuć i śmiało można eksperymenty nawet na dziecięcych 11 czy 12 kach robić.
Za moich wczesnych poziomych czasów nikogo starszego, co by długim poziomym jeżdżeniem mógł się pochwalić i spostrzeżeniami podzielić NIE  BYŁO.
Dla Was współczesnych młodych, takim starszym królikiem doświadczalnym ja jestem,
a przynajmniej powinienem być. Przez 40 lat jeżdżenia doświadczonym i konsekwencje niekonsultowanych eksperymentów obecnie ponoszącym.
Przypuszczam, że współczesne ochraniacze na kolana, jazda w obudowach czy też indywidualne predyspozycje jeżdżącego do lepszego stanu kolan na starość przyczynić się powinny.
(Choć wątek o bolących kolanach niestety trochę jakby temu zaprzecza).
Co oczywiste waga pojazdu czy roweru czy teren także rolę odgrywa.

Po kilku miesiącach namawiania, Tomek (tomOjo) w końcu do Caba korby 175 założył i próby poczynił.
Z jazdy pod górki był zadowolony, ale na prostych większe obroty go męczyły i do 170 tek wrócił.
No cóż.
Jest młody a jego potężne uda na okrutną siłę wskazują, więc pewnie i na 160 kach (przy 182 cm wzrostu i wadze Caba ok 43) też dałby radę.
Mateusz (noisue) posłuchał mnie i ze 155 tek, przy blacie 65, wadze pojazdu 28 i wzroście 174 na 165 przeszedł. Na razie jest zadowolony.

Uważam, że jeśli ktoś dużo po mieście jeździ (gdy hamowania i przyśpieszania są częstsze),
to dłuższe korby (oczywiście odpowiednie do wzrostu) są lepsze i mniej kolana rujnują.
Na trasy zaś krótsze by się przydały.
Ideałem byłyby "czarodziejskie" korby, które by manetką w zależności od potrzeb można było wydłużać lub skracać.
I to jest zadanie dla inżynierów, aby takie korby powstały.
Ja, jeśli czas na zrobienie lekkiego (jak ten carbonowy Mateusza - noisue) Caba znajdę i do dalszych tras przygotuję, to na pewno próby na 172,5 kach (ale na nie max blat jak mam to 54) lub 170 (tu mam do 62) kach popełnię.

Niewątpliwie dyskusje o kadencjach, watach, sratach i kamratach w życiu młodego Polaka na poziomie wielką rolę odgrywają, ale myśl o stękaniu przy wstawaniu na emeryturze wzniosłe te rozważania w każdej myślącej głowie studzić powinna i ku rozsądnemu postępowaniu skłaniać.
Optymistycznie zakładam, że w miarę rozgarnięty czytelnik nad tym co napisałem zastanowi się.
Rozgarnięty i mądry bardziej lub inaczej pomyśli lub napisze; "Wal się dziadek.
Ja jestem niezniszczalny". Ma prawo.

Wierzę, że wielu z Was wiek emerytalny osiągnie więc myślenie o starczej przyszłości
do "jadłospisu"  poziomego wdrożyć powinni.
Wszak myślenie nie boli.
A przynajmniej nie powinno.
I tak nam dopomóż bób.
92
Techno / Odp: Będę kopał w VM !
« Ostatnia wiadomość wysłana przez velogic dnia Luty 02, 2020, 01:02:58 pm »

   Obserwując głównie niemieckie forum vm dostrzegam że 90% problemów w velomobilach (po dłuższym użytkowaniu oraz tych "w wieku dziecięcym" ) dotyczy elementów wewnętrznych tych maszyn. Luzowanie się mocowania suportu , wahacza tylnego czy kółka odchylającego łańcuch są ciągłą zmorą producentów i ujeżdżaczy :)
 Dla mnie priorytetem jest takie konstruowanie podzespołów aby przyszłe serwisowanie ograniczało się do dosmarowania lub wymiany handlowych części (łożysko ,główka cięgła).
 Sposób osadzania  poszczególnych części  w poliwęglanie jest moim "patentem" a chociaż miejscami zostało lekko przekroczone zapotrzebowanie wytrzymałościowe uzyskałem przekonanie że nieprzeciętna trwałość jest cenniejsza od ultralekkości .
 Teraz pozostała praca nad zapakowaniem w optymalnie skrojone ubranko .
 
  Na pierwszym filmie zarejestrowałem wynik ostatniej , definitywnej regulacji zbieżności przednich kół .  Polecam takie swobodne zjazdy z górki wszystkim posiadaczom trójkołowców (nie tylko Velogic :) )
dla potwierdzenia najbardziej efektywnych ustawień.

     https://www.youtube.com/watch?v=TiaDsCeX83U
     https://www.youtube.com/watch?v=BPVgGXZo2os   
     https://www.youtube.com/watch?v=gM2tvoSC4ZE
93
Sprzedam, kupię / Sakwa na fotel - kupię.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez gajowy dnia Luty 01, 2020, 08:43:57 pm »
Kupię sakwę zakładaną na oparcie fotela. ;)
94
Różności / Odp: Piosenki i rymy na poziomo
« Ostatnia wiadomość wysłana przez hansglopke dnia Luty 01, 2020, 08:16:56 pm »

Czy to znaczy, że przy ogniskach poza śpiewem wzajemne krojenie się, rżnięcie, dźganie,wiw
dłubanie szpikulcami, łyżeczkowania i inne chirurgiczne koszmary się odbywają???
Czy też niektórzy w instrumenty medyczne wyposażeni (a priori) na Zloty przybywają?

Kto tam wie tych ludzi co każdy ma fotel ginekologiczny że sobą.


O
Oczywiście są też inne instrumenty cyt. z internetu:

W zależności od rodzaju konstrukcji wyróżniamy:

Instrument przejściowy prosty, w którym ognisko obiektywu znajduje się w tylnej części tubusu lunety,
Instrument przejściowy łamany, w którym dla wygody obserwatora ognisko jest wyprowadzone w bok pod kątem 90 stopni, często wewnątrz osi obrotu lunety


95
Techno / Odp: Cab Trike
« Ostatnia wiadomość wysłana przez oblivion dnia Luty 01, 2020, 10:52:20 am »
Mi się nasuwają dwie opcje - zadupie albo mieszkam na Ukrainie już :D
96
Techno / Odp: Cab Trike
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Maciej K dnia Luty 01, 2020, 10:10:52 am »
To smutne, że w sumie niewielkim kraju wyjazdy tyle kłopotów sprawiać mogą.
Ale tak czy siak wbijaj.
Moja firma i jej okolice są otwarte. Nocleg może być u mnie lub też w Hampton by Hilton.
Postawiono go w budynku i na terenie dawnej fabryki fortepianów.
Przy ulicy na której - podczas wielkiego remontu i rozpierduchy (od ponad roku jest cudnie)
kumpela Makenzen zrobiła mi zdjęcie (Jest w wątku Przyznać się który to...)
Ok. 180 m od mojego mieszkania.
97
Różności / Odp: Piosenki i rymy na poziomo
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Maciej K dnia Luty 01, 2020, 09:50:51 am »
Zdjęcia ze zlotów oglądając, żadnego instrumentu nie zauważyłem.
Wnioskuję z tego, że towarzystwo mało muzykalne, pewnie głuche i we wzniosłych dyskusjach
pogrążone. Ale bez stresu.

Były instrumenty, również muzyczne. Były też osoby śpiewające i grające na tych urządzeniach. Zdjęć nie było bo zawsze przy ognisku jest taki moment, że w dobrym towarzystwie zdjęć nie wypada robić współbiesiadnikom.
Hans...Dzięki za to info.
Podniosłeś mnie na duchu, a jednocześnie utwierdziłeś w słuszności
pisania przeze mnie poziomych tekstów do znanych i popularnych melodii.
Wierzę, że sporo z nich szlagierami poziomowych zlotów stać się może.

Ale napisałeś min także;"Były instrumenty, RÓWNIEŻ muzyczne".
Może się mylę, ale z tego co wiem słowo instrument poza muzyką  głównie do narzędzi chirurgicznych się odnosi. A przynajmniej kiedyś tak się mówiło.

Czy to znaczy, że przy ogniskach poza śpiewem wzajemne krojenie się, rżnięcie, dźganie,
dłubanie szpikulcami, łyżeczkowania i inne chirurgiczne koszmary się odbywają???
Czy też niektórzy w instrumenty medyczne wyposażeni (a priori) na Zloty przybywają?
98
Różności / Odp: Piosenki i rymy na poziomo
« Ostatnia wiadomość wysłana przez turboman dnia Styczeń 31, 2020, 10:46:00 pm »
Chwila refleksji :
Wątły rozum krótko złe emocje tłumił,
procentem zatruty we mgle Macieja zgubił.
99
Różności / Odp: Piosenki i rymy na poziomo
« Ostatnia wiadomość wysłana przez turboman dnia Styczeń 31, 2020, 10:40:18 pm »
Dla Maćka było tak to napisane
aby mial u siebie co wrzucać na ścianę,
gorszyć towarzystwo, stękajac z podniety,
do tego mu starczą takie puste bzdety.

100
Różności / Odp: Piosenki i rymy na poziomo
« Ostatnia wiadomość wysłana przez hansglopke dnia Styczeń 31, 2020, 08:36:55 pm »
Zdjęcia ze zlotów oglądając, żadnego instrumentu nie zauważyłem.
Wnioskuję z tego, że towarzystwo mało muzykalne, pewnie głuche i we wzniosłych dyskusjach
pogrążone. Ale bez stresu.

Były instrumenty, również muzyczne. Były też osoby śpiewające i grające na tych urządzeniach. Zdjęć nie było bo zawsze przy ognisku jest taki moment, że w dobrym towarzystwie zdjęć nie wypada robić współbiesiadnikom.
Strony: 1 ... 8 9 [10]