Ostatnie wiadomości

Strony: 1 ... 7 8 [9] 10
81
Sprzedam, kupię / [sprzedane] Na sprzedaż Challenge Distance SWB ASS 26/26, 1300 zł
« Ostatnia wiadomość wysłana przez igorc dnia Lipiec 10, 2019, 08:34:26 pm »
Wszystko widać na zdjęciach. Materac Ventisit w wersji Comfort 3cm. Hamulce hydrauliczne Magura. Damper powietrzny. Napęd Deore 3x9. W komplecie to co na zdjęciach. W pełni sprawny. Cena 1300 zł

Fotki:
https://photos.app.goo.gl/uiMrGAxzR512biqz7
https://photos.app.goo.gl/H7PUdjq7do7psj7R6
https://photos.app.goo.gl/QmAS1A9BkQ9f8nwa9
https://photos.app.goo.gl/1sBuHNHmcL8PiZwv9
https://photos.app.goo.gl/729Uyf6RqCMV87ib8
https://photos.app.goo.gl/cupenkPaQbTn1WT68
82
Techno / Odp: budowa roweru typu fwd mbb
« Ostatnia wiadomość wysłana przez darznur dnia Lipiec 10, 2019, 01:58:50 pm »
Witam, to co napisał Danielasty & Co to wszystko się zgadza. Ponieważ zrobiłem "parę" rowerów cruzbike (24x24, 28x28, 26x26, 20x20) to dodam tak od siebie jeszcze jeden ważny - dla początkującego - fakt. Im bardziej położysz fotel tym trudniej opanować  maszynę. I odwrotnie , im bardziej pionowo tym łatwiej.
Dla mnie osobiście cruzbike jest SUPER i mi bardzo pasuje.
Każdy ma swoją drogę i swój wybór.

p.s. a masz gdzie jeździć takim rowerem?? jak tak to spoko, jak nie to ...słabo. Transport autem, do trasy docelowej, bywa "utrudniony" :)
83
Sznurki / Odp: Poziome ciekawostki ze świata
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Franc dnia Lipiec 10, 2019, 09:26:04 am »
84
Imprezy / Odp: ZLOT 2020
« Ostatnia wiadomość wysłana przez hansglopke dnia Lipiec 10, 2019, 02:47:24 am »
Jak zamek to suchy muszę być.
https://youtu.be/RDJgfqQqSo0
85
Imprezy / Odp: ZLOT 2020
« Ostatnia wiadomość wysłana przez LowRider dnia Lipiec 10, 2019, 12:59:16 am »
No to się będzie działo, aż się nie mogę doczekać...
86
Imprezy / ZLOT 2020
« Ostatnia wiadomość wysłana przez nahtah dnia Lipiec 09, 2019, 09:57:53 pm »
Oficjalnie na forum, wszem i wobec ogłaszam, że kolejny zlot poziomek odbędzie się na Dolnym Śląsku. Miejsce zlotu Zamek Grodziec.:)

Więcej szczegółów już wkrótce.

Pozdrower wszystkim!
87
Techno / Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Bart07 dnia Lipiec 09, 2019, 07:22:22 pm »
Co chcesz udowodnić?

Dzieciaki zrobiły proste obliczenia hamowania na określonej drodze z zadanej prędkości do zera, tak aby nie przekroczyć 7g.

Same doszły do wniosku, że kask ratuje życie.
88
Różności / Odp: Grubasy na poziomkach
« Ostatnia wiadomość wysłana przez raffi dnia Lipiec 09, 2019, 03:23:00 pm »
Mnie się udało. Po pierwsze najpierw nie przytyć - przez wiele lat, bo jeżdżę "od zawsze", moja masa stała w okolicach 68-73kg (jak na 182cm wzrostu to niedowaga), pomimo żarcia bez umiaru przez które w zasadzie powinienem być gruby. Potem był moment, że przestałem jeździć rowerem z powodów zdrowotnych (anemia) - wskazówka na wadze podskoczyła do 85-90kg. Nie od razu, po kilku miesiącach. Za to forma poszybowała w dół. Dramatycznie. Po części wina anemii, ale po części też zaprzestania jeżdżenia. Dziś jeżdżę znowu, regularnie, choć dystanse raczej skromne. Wskazówka wagi pokazuje 76-78kg. Ale przede wszystkim to czuję się o wiele lepiej niż gdy nie jeździłem. Jem wciąż tyle ile chcę.


Generalnie w temacie odchudzania rowerem to jest tak, że jest sporo różnych mitów. Obiecuje się ludziom cuda, wianki, a potem jest rozczarowanie. Więc:

Po pierwsze - mierzenie odchudzania wyłącznie kilogramami jest dość słabe. Bo mięśnie też ważą i to nawet więcej niż tłuszcz. Jak mierzysz to raczej centymetrem i BMI. I nie zdziw się, że łydki czy uda mogą wręcz utyć - mięśnie nie tylko ważą, ale i zajmują miejsce pod skórą. A podczas jazdy rowerem pracują nie tylko nogi, ale i brzuch, plecy, wszystko. Kości, które do tej pory leżały przed komputerem są słabsze, jak zaczną się zagęszczać, będą ważyć więcej, a możliwe że staną się nieco grubsze.

Po drugie, ludzie mają różną budowę i to nie jest tak, że z osoby genetycznie "szerszej" zrobi się zapałkę od jazdy rowerem - dalej będzie szersza niż "zapałki", po prostu będzie węższa niż gdyby nie jeździła. Niestety sposobu by odmienić genetykę NIE MA. Są ludzie, którzy przekonują że da się od zera do bohatera, na instagramie pełno ich zdjęć - tylko potem się okazuje, że połowa to photoshop, a druga połowa wspomagała się dopingiem. NIE TĘDY DROGA.

Po trzecie - dieta. Różnie ludzie mówią, ale jeżeli ktoś ma tendencję do tycia, to warto nie tylko zacząć się ruszać, ale i jednocześnie zmienić dietę. Da to o wiele lepszy rezultat niż tylko samo wsiadanie na rower. Dla niektórych może to być jedyna szansa by zobaczyć jakikolwiek rezultat. Tak samo jak sama dieta potrafi go nie dać, tak nie dadzą go czasem same ćwiczenia. To trzeba kompleksowo. Nie podpowiem co konkretnie warto zrobić, nie jestem dietetykiem, nigdy nawet nie liczyłem kalorii - niech wypowiedzą się mądrzejsi.

Kolejny temat - by schudnąć i przestawić organizm na nowe tory nie wystarczy tylko wsiąść i przejechać się raz na jakiś czas do parku, czy nad jeziorko. Oczekujesz od organizmu bardzo dużych zmian (schudnięcie to bardzo duża zmiana), więc i wysyłek MUSI BYĆ DUŻY - żadna tam wycieczka po parku, tylko trzeba się konkretnie zmęczyć i spocić. Podobno spalanie tłuszczu zaczyna się po 45-60 minutach treningu. Zaczyna się! Wysiłek MUSI być zauważalnie dłuższy, kilkugodzinny. Kilogram tłuszczu to około 7000kcal - jadąc rowerem spalasz 300 do 900kcal, przy czym to 900 to tylko naprawdę gdy ekstra mocno ciśniesz. I z tych 300 czy 900 kcal tylko część to tłuszcz, reszta to dzisiejsze śniadanie ;)
I to nie raz na jakiś czas ta wycieczka, bo od tego organizm się nie przestawi. Wysiłek MUSI być regularny, częsty. 3 razy w tygodniu to podobno optimum bo chodzi o to by organizm miał czas na regenerację. 
I ostatnie. Generalnie organizm nie przestawia się w kilka dni - zanim zobaczysz duże zmiany mogą minąć miesiące, nawet rok. I nie koniecznie w każdym przypadku będą to zmiany spektakularne. Zacznie się niewinnie, łatwo będzie to przeoczyć, bo zmiany będą stopniowe. A to oznacza, że - uwaga, bo to największy problem - trzeba utrzymać motywację przez wiele miesięcy ostrego jeżdżenia nie widząc efektów lub widząc bardzo małe zmiany. Co jest trudne, ja bym nie umiał. Na szczęście motywacją do jazdy rowerem może być nie tylko chęć schudnięcia. Ja np. dojeżdżam do pracy i cieszę się, że mogę co rano dłużej pospać, bo w mieście rower jest dużo szybszy niż samochód :)

I ostatnie - największa zmiana to nie wynik na wadze, czy w centymetrach. Rower wzmacnia organizm - rzadziej się choruje, nie ma problemu by podbiec do autobusu lub wejść po schodach, człowiek jest zdrowszy, sprawniejszy, a nie koniecznie jakoś spektakularnie chudszy. I to - wbrew pozorom - też jest ogromne osiągnięcie. To tylko te ideały z gazetek są złe, nierealne, często niebezpieczne, bo by je osiągnąć trzeba albo sięgać po farmację, albo katować się powyżej tego, co organizm potrafi znieść (tak, trzeba uważać by zbyt intensywnym treningiem nie zniszczyć stawów nieprzywykłych do takich obciążeń).

Największe zmiany udają się tym, co zaczną jeździć w ogóle nie z powodu otyłości i chęci schudnięcia, a np. tym co po prostu to polubią. Bo oni będą jeździć długo, zaczynając od lekkiego wysiłku i przyzwyczajając organizm (stawy, kości, mięśnie) z czasem do coraz większego wysiłku i długości trwania ćwiczeń.
89
Różności / Odp: Wieszaki w Pendolino.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez raffi dnia Lipiec 09, 2019, 02:49:19 pm »
Tu jeszcze jedno foto pozioma w Pendolino. Generalnie mieści się, gorzej gdy są bagaże.

http://bzaborow.org/galer/pg/photo/111225
90
Techno / Odp: Dziś pytanie - dziś odpowiedź
« Ostatnia wiadomość wysłana przez raffi dnia Lipiec 09, 2019, 02:41:29 pm »
Moje dzieciaki same policzyły dlaczego kask rowerowy ratuje życie w mieście. Wystarczyło je troszeczkę naprowadzić.

Niech policzą w przypadku urazu skrętnego, albo takiego na twarz :P
Strony: 1 ... 7 8 [9] 10