forum.poziome.pl

Rowery poziome - forum dyskusyjne => Techno => Wątek zaczęty przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:38:01 pm

Tytuł: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:38:01 pm
Napisał: ~marczii
2007-09-16 19:25:58
-----------------
  Witam!

Od paru tygodni staram się jeździć na własnoręcznei zrobionym SWB. Problem jednak polega na tym że po 2km na poziomym jestem mniej więcej tak zmęczony jak po 50-70km na rowerze tradycyjnym.

Czy to normalne?

Czytałem o tym że inne mięśnie pracują itd. ale żeby aż tak... Normalnie jeżdże na rowerze tradycyjnym (górski, opony z gładkim bieżnikiem) i nie mam większych problemów z kondycją na trasach około 70-110km.

Jak to było u was na początku "przygód" z rowerami poziomymi i po jakim czasie zyskaliście kondycję taką jak niegdyś na rowerze tradycyjnym?

Poza tym odnoszę wrażenie że na zmęczenie może mieć tu styl jazdy. Ponieważ trudniej zachować mi prosty tor jazdy/równowagę, staram się jeździć w miarę szybko.

Jakie są wasze doświadczenia w tej mierze?
Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:38:44 pm
Napisał: ~likaonnnnnnn
2007-09-18 21:30:11
--------------
   dziwne niemiałem aż takich problemów ,
samo SWB niewiele mówi coś może jest nie tak z konstrukcją roweru prowadzenie łańcucha , za wysoko nogi itp w pierwszym moim rowerze też było to SWB zauważyłem że samo siedzenie ustawienie go niżej lub wyżej zmienia jazdę rowerem nie do poznania poprostu kilka centymetrów i już jak byś jechał innym rowerem, raczej nie jest to wina niewytrenowanych mięśni przydała by się fotka tego rowerka (chociaż też możliwe) niedawno dałem się przejechać dwum gościom moim rowerkiem niemogli się rozpędzić do 20 km/h ja na tym samym odcinku rozpędzałem się do 45 km/h uważam że troszkę rózni się technika jazdy rowerem poziomym ale moim drógim rowerkiem też nie mogłem się dużo rozpędzić i strasznie męczonca była nim jazda poprostu nieudana konstrukcja wstaw zdjęcie zobaczymy ~marczii napisaďż˝/a:
> Witam!
>
> Od paru tygodni staram się jeździć na
> własnoręcznei zrobionym SWB. Problem jednak
> polega na tym że po 2km na poziomym jestem mniej
> więcej tak zmęczony jak po 50-70km na rowerze
> tradycyjnym.
>
> Czy to normalne?
>
> Czytałem o tym że inne mięśnie pracują itd. ale
> żeby aż tak... Normalnie jeżdże na rowerze
> tradycyjnym (górski, opony z gładkim bieżnikiem)
> i nie mam większych problemów z kondycją na
> trasach około 70-110km.
>
> Jak to było u was na początku "przygód" z
> rowerami poziomymi i po jakim czasie zyskaliście
> kondycję taką jak niegdyś na rowerze tradycyjnym?
>
> Poza tym odnoszę wrażenie że na zmęczenie może
> mieć tu styl jazdy. Ponieważ trudniej zachować mi
> prosty tor jazdy/równowagę, staram się jeździć w
> miarę szybko.
>
> Jakie są wasze doświadczenia w tej mierze?

Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:39:19 pm
Napisał: ~shp80
2007-10-23 02:20:13
--------------------
Trzeciego dnia nauki jazdy rowerem poziomym (czyli po przejechanych ok 40km) miałem średnią na poziomie 13km/h. Byłem nieco rozczarowany, bo trudniej było osiagnąć lepszą średnią..

Poziomkę mam już rok, przejechane kilka tysięcy kilometrów (ok. 4000km). Kilka tygodni temu pobiłem swój poprzedni rekord, przejeżdżając poziomką 350km w ciagu doby (turystycznie .. Poprzedni rekord na klasycznym rowerze to 326km, z tym, że musiałem zamawiać z domu "taxi", bo nie dawałem już rady. Na poziomce, prócz senności, nic więcej nie czułem..
Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:40:36 pm
Napisał: ~shp80
2007-10-23 02:25:22
-------------------
   Wiem, że na ok. 40km, w miarę płaskim dystansie, jestem w stanie zrobić średnią w okolicach 30km/h. Może to niezbyt dużo, ale poziomką, mimo wszystko, poruszam się rzadko.
Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:41:10 pm
Napisał: Griffon
2007-10-23 19:52:28
------------------
   Tak sobie czytam o tych prędkościach osiąganych przez niektórych a tymczasem jak sie okazuje w początkach września tego roku niejaki Sean Costin na rowerze VK NoCom pobił rekord świata w jeździe godzinnej i rekord ten wyniósł raptem niecałe 46 km. Łatwo można znaleźć w sieci filmik z tej próby i zobaczyć z jaką prędkością i w jakich warunkach jechał Sean. To może i niektórzy z szanownych kolegów zgłoszą się - sława czeka... (można tez porządnie wyregulować licznik lub też zwyczajnie przestać pisać bzdury)
Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:41:44 pm
Napisał: ~shp80
2007-10-24 18:33:59
----------------
  Nie wiem, czy było to do mnie, ale odpisuję:
Mój licznik zdaje się trochę zaniżać osiągi.. Przynajmniej w porównaniu do odczytów u kilku innych osób, z którymi jechałem na tegorocznym maratonie w Choszcznie (300km). Na końcu wyszło mi, że przejechałem niespełna 293km, podczas, gdy innym wychodziło właśnie w okolicach 300km. Może to być spowodowane tym, że trudniej wykalibrować licznik na kole 20", niz na kole 28". Mierzyłem obwód koła kilka razy, dociskając je do ziemi, a potem wyciągałem średnią i wklepałem do licznika. Licznik to Sigma, więc raczej konkretny.

Odnośnie rekordu w jeździe godzinnej - różnica pomiędzy 30, a 46km/h, z punktu widzenia aerodynamiki, jest ogromna, więc nie uważam, że 30km/h to jakiś rewelacyjny wynik, z którym mógłbym startować do próby bicia rekordu. A to, że na pewnych odcinkach osiąga się poziomkami prędkości rzędu 40km/h, podczas, gdy inny nie jest w stanie przekroczyć 30km/h? To chyba normalne, że jak ktoś dużo trenuje, to są wyniki. Na maratonie w Choszcznie, o którym pisałem wyżej, kilka osób wybrało wariant 452km (jechali szosówkami). Przejechali całą trasę ze średnią ok. 32km/h (wliczając postoje).. Niemożliwe?
Moja średnia na 300km wyniosła raptem 24km/h, choć faktem jest, że trudno mi było usiąść komuś na koło
Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:42:28 pm
Napisał: Griffon
2007-10-24 20:53:01
-------------------
Tak bardzo konkretnie to było do NIKOGO... A Twoje 30 kph średniej należy uznać za wynik bardzo przyzwoity
Tu jest taka fajna strona:
http://www.kreuzotter.de/english/espeed.htm
(facet ma trochę pojęcia o tym co pisze - może nawet ciut więcej niż trochę)
Można wrzucić swoje dane i zobaczyć. Dla porównania dodam, że wytrenowany mistrz - Greg Kołodziejczyk podaje, że jest w stanie rozwijać długotrwałą trwałą moc rzędu 130W na poziomie i 160W na klasycznym bajku. Długotrwała moc przekłada się mniej więcej na średnią prędkość. Sprawdzałem te obliczenia na sobie samym - z ciekawości - i u mnie się zgadzają w ciągu 2-3 godzinnej jazdy.
Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:43:04 pm
Napisał: ~FFds
2007-10-25 20:24:47
------------------
  tak też czasami spotykam się z mitam o osiągach na rowerach klasycznych i wynikach osiąganych przez kolaży tak więc trzeba zaówazyć że te rewelacyjne prędkości sa osiągane z powodu
a) bujnej wyobrażni
be) jazda w grópie kolaży z szybkimi zmianami
ce) intensywny trening
de) intensywny doping koks
f ) jazda z silnym wiatrem


poza tym szleńcy jeżdzą za tirami lub
autobusami
Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:43:57 pm
Napisał: ~ffdss
2007-10-25 20:45:17
------------------
    jeżdze rowerem który przypomina Swb tylko z dużym rozstawem osi rower górski trekingowy nawet najlepszej jakości nie ma na trasie szans co innego w mieście gdzie rower klasyczny jest zwrotniejszy .Z powodzeniem radze sobie nawet z kolazówkami ale niestety tylko pod wiatr, z wiatrem nie mam szans ze względu na małe koło z tyłu a co za tym idze małe przełożenie . Pomimo że mój rower jest cały praktycznie ze złomu szybkością lekkościę,jazdy i konfortem przewyższa nawet drogie rowery klasyczne codziennie ,dojeżdzam nim do pracy

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dcc93a5fd4c3c3d1.html
Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:44:41 pm
Napisał: ~Storm000
2008-01-31 04:17:33
-------------
   Nie wiem czy powinienem odświeżać temat, ale... Co to jest te 30 km/h? Odpowiedź: to jest tyle, ile ja robię nawet zmęczony i nie w kondycji na jednym z odcinków prostych przed domem. Tudzież jest to zwyczajna średnia przelotowa w miesiącach sezonowych - niezależnie czy na krosowym Saphixie, czy na SWB.
Moim zdaniem, nie ma się czym ekscytować, 30 km/h to jest normalna prędkość dla... każdego do wyciągnięcia w normalnych warunkach drogowych. Ba. Kurierzy w mieście wyciagają znacznie więcej

A co do NoComa - nic specjalnego, w porównaniu z tym:
http://www.youtube.com/watch?v=z9oc9zx15oE

Nie wiem czy trzeba, ale chyba dodam - najważniejszą rzeczą powyżej pewnych prędkości (IMHO >20 km/h) nie jest tylko rower, ale opór powietrza jaki musi on pokonać.
Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:45:18 pm
Napisał: Griffon
2008-02-05 17:17:18
----------------
    ~Storm000 napisaďż˝/a:
> A co do NoComa - nic specjalnego, w porównaniu z
> tym:
> http://www.youtube.com/watch?v=z9oc9zx15oE

Jassne, że NIC specjalnego. Możesz go jeszcze porównać do "Varny Diablo" (to z jednego końca) albo do "Zajca" mojego syna jak był malutki (to z drugiej).
Możesz również porównywać seryjnego Saaba 9-3 do auta tej samej marki i typu, którym Per Eklund bił rekord w jeździe pod górę.
Możesz również porównać... co tylko zechcesz i wyniki porównań zamieścić na dowolnym forum w Sieci.
I myślę, że warto jeszcze troszkę wysiłku włożyć i dopieprzyć Samowi Wittinghamowi
Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:46:00 pm
Napisał: ~MrRobot
008-03-14 10:38:31
------------------
Pomimo ze temat jest już właściwie zamknięty chciałbym wtrącić swoje ?5 groszy? na temat zmeczenia na poziomach. Gadkę swoje kieruje do początkujących lub planujących budowę swojego pozioma. Nie należy liczyć na to że sama przesiadka z roweru klasycznego na pozioma, da bez treningu dobre wyniki !!!
Nie podlega dyskusji ze większość rowerów poziomych jest bardziej wygodnych od rowerów klasycznych. Jednak jazda na ?poziomie? nie od razu daje efekty w postaci odczucia zwiększonego komfortu i wiekszych prędkości. Na to trzeba sobie troche ?zapracować?. Dopiero po odpowiednim okresie adaptacji (róznego dla róznych osób i zależne od typu roweru) otrzymuje się ?nagrode? w postaci wygody i większej prędkości. O ile różnice na komforcie ?siedzenia? można doświadczyć prawie natychmiast, to wyraźne zwiększenie prędkości następuje czasem po wielu godzinach (zwykle nie później niż po przejechaniu ~ 1000 km).
Na początku ?kariery? należy liczyć się nawet ze zmniejszeniem prędkości w stosunku do wyników osiąganych na klasycznym rowerze.
Oczywiście niebagatelny wpływ na przyszłe wasze osiągi będzie miała geometria , ogumienie (bardzo często lekceważone przez konstruktorów) i (na końcu) cieżar waszej ?poziomki?. Zanim wiec potniecie stare ramy i zaczniecie ?budowę-przebudowę? roweru poziomego głęboko zastanówcie się czego od niego będziecie oczekiwać .

Niestety nie każdy poziom da wam gwarancje że wygracie w konfrontacji ze ?zwykłymi? rowerami.
Jeśli zamierzacie ścigać się z klasycznymi szosowcami na rowerach wyścigowych , przypominam, że prócz roweru poziomego (najlepiej lowracera) będziecie musieli spędzać na rowerze tyle czasu co twoi konkurenci i jeździć z podobną do nich intensywnością. Pozioma pozycja świetnie spisuje się na trasach płaskich i lekko pagórkowatych. Należy tez pamiętać ze już w terenie o nachyleniach powyżej 10 % , wytrenowani podobnie do Ciebie szosowcy ,zostawia Cię z tyłu i na nie pomogą już Twoje późniejsze szybsze od nich zjazdy. Jeśli do tego będą jechali w dobrze współpracującej grupie sam praktycznie nie masz już szans ich dogonić. Piszę to po to by niektórzy sobie zdali sprawę że sam rower poziomy niczego nie gwarantuje !!!
Zanim jednak oburzeni ?poziomkowicze? naskoczą na mnie ze tak deprecjonuje skuteczność rowerów poziomych nadmienie, że na poziomach przejechałem od 2004 roku ponad 25000 km z czego lwią część w towarzystwie kolarzy maratończyków (nie startuje w zawodach) .
Na koniec by potwierdzić dobre strony rowerów poziomych, a po czesci troszkę się pochwalić...
w sierpniu 2007 w ciągu 24 godz jadąc samotnie bez jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz (samotna walka z wiatrem konieczność robienia zakupów i kontrola mapy) pokonałem 618 km z czego jazda zajęła 20h:29min a średnia prędkość z jazdy wyniosła 30,17 km.

Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:46:41 pm
Napisał: ~pozioo254
2008-03-14 22:01:53
------------------
    jazda na rowerze poziomym jest o wiele wiele mniej mecząca niż na klasyku nawet najlepszym szosowym roweże a co do wyników osiągów to juz inna sprawa po pierwsze rower poziomy jest rowerem z natury szosowym i nie należy porównywać jego wyników z osiągami rowerów terenowych MTB w terenie.
Co do porównania z rowerami szosowymi kolażówkami i trekingowymi wszystko zależy od typu poziomki na jakiej jeździsz materiałów z jakich jest wykonana nie oszukujmy się nasze poziomki przynajmniej pierwsze wykonane SA z komponentów złomowych metoda piwniczno garażową

Wiele tez zależy od typu roweru poziomego z moich doświadczeń wynika że poziomka jest bezkonkurencyjna w jeździe długo dystansowej a w jeździe pod wiatr nie ma większych szans nawet dobra kolarzówka nie mówiąc o innych typach rowerów gdybym miał więcej środków i zrobiłbym poziomka na podzespołach kolanówki koła, lekka aluminiowa rama osprzęt kolanówka była by bez szans w ogóle

Co do przesiadania się z tradycyjnego roweru na poziomkę i późniejszych osiągach to się zgadzam w pełni kiedyś pojechałem do znajomego i tam dwóch gości próbowało moim poziomkiem jeździć dziwiłem się bo nie mogli oni rozpędzić się powyżej 22 km a ja na tym samym odcinku bez trudu osiągałem 44 kmh

Teraz eksperymentuje z napędem typu cruzbike na początku wydawało mi się że jest do niczego po miesiącu jazdy stwierdzam że jest niezły pozdro

Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:47:19 pm
Napisał: ~MrRobot
2008-03-14 22:48:04
-----------------
   Możliwe że trudno to wywnioskować z mojego kontekstu ale moje doswiadczenia wyniosłem z konfrontacji z maratończykami szosowymi.
Jazda po płaskim, szybkie zjazdy oraz jazda pod wiatr to raj dla poziomki.
Niestety musze cię zasmucić ale na długich podjazdach lepiej sprawdza sie zwykła szosówka , chocbyś nawet odchudził swój rowerek nadal nie zblizysz sie do wagi dobrej kolażówki a i niska pozycja ta sama która daje Ci przewagę przy jeżdzie "po płaskim" na podjeździe staje sie przekleństwem. Podejżewam że nie za czesto masz miałeś okazję naprawde pościgać sie z dobrymi szosowcami, gdzie liczy sie wzajemna współpraca bo inaczej odpadasz i zostajesz sam z tyłu. Mniejsze predkość osiagana na podjeździe przez rowery poziome skutkuje tym ze tracisz kontakt z resztą i możesz tylko ze szczytu popatrzec jak odjeżdzają. Szanse troszke wzrastaja gdy masz do czynienia z samotnym szosowcem, z takim może dasz sobie radę ale współpracujaca grupa która "nie chce twojego towarzystwa" po prostu Cie "zajedzie".

Zapewne nasze szanse w zawodach wzrosły by gdyby w maratonach startowało kilka równie mocnych poziomów mogących jak konkurenci jechać w wachlarzyku... ale tymczasem zwykle startuje tylko jeden w całej stawce.
Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:47:56 pm
Napisał: ~poziom254
2008-03-16 15:17:30
---------------
  pozdro oczywiście masz racje ale nie myslałem o wyścigach z peletonem lub w peletonie kolaży w takiej jeżdzie na wet we dwóch mozna osiągac dobre wyniki a co dopiero w peletonie gdzie kolaże schowani w centrum prawie wcale nie pedałuja a mimo to jadą ze dużą prędkością zmieniając się co jakis czas, popracuja na czole przez jakiś czs najwyżej pare minut ciągnac grupe myslałem o jezdzie samotnej przez wiele kilometrów i o porównaniu rowerów a nie grupy rowerów pozdro

Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:49:25 pm
Napisał: ~shp80
2008-03-16 18:14:18
---------------
  Zgadzam się Mr.Robotem - samotny poziomy jeździec ma małe szanse w starciu z peletonem szosowców. Żeby wyniki były porównywalne, czy lepsze, potrzebny jest peleton poziomek, np. taki, jak tu

http://www.youtube.com/watch?v=AIpvM_j-i0o


Niestety, ale tak to już jest, że ciężko znaleźć, w jednym skupisku większą ilość poziomców i jeszcze żeby chcieli razem jeździć i robić jakieś wyniki.
Mój 24 godzinny rekord poziomy to 350km, z tym, że to była lajtowa wycieczka z mnóstwem przerw (samej jazdy wyszło 17 godzin z hakiem).. Rekord najszybszy to 304km w 12h30m (wliczając przerwy). Rekord ten ustanowiłem po może 3000km spędzonych na poziomce. Niestety, ale nie jeżdżę poziomką codziennie, żeby te wyniki były lepsze.

Jednego jestem pewien: powyżej 100km tylko poziomka. Za żadne skraby nie powrócę już do zwykłego roweru na dłuższych dystansach.
Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:50:05 pm
Napisał: Kuba2
2008-03-16 19:57:50
-----------------
Witam. I ja dorzucę swoje 3 grosze. Gdzieś tam czytałem że opór jaki musi pokonać rowerzysta przy 29km/h to w 70-80% opór powietrza z czego znowu większość to opór stawiany przez nasze ciało. Tak więc logicznym jest fakt że na płaskiej drodze rower poziomy jest szybszy. Myślę jednak na podstawie własnych doświadczeń że pomijamy tutaj jeszcze jeden ważny czynnik. Mianowicie ile mocy jest w stanie wygenerować rowerzysta poziomy versus pionowy przy takim samym poziomie zmęczenia? Jeżeli opory powietrza są tak bardzo istotne może więc okazać się że większa moc generowana na korzyść roweru pionowego jest w większości marnowana na duże opory powietrza, jednakże ujawnia się ona w momencie podjazdów kiedy dochodzi bardzo duża praca którą trzeba wykonać żeby wciągnąć nasze kilogramy pod górę. Wydaje mi się że pozycja siedząca pozwala na generowanie większej mocy i lepsze z tego powodu podjazdy kosztem słabszej prędkości na płaskim. Dodatkowo na rowerze poziomym nie sposób wykorzystać siły rąk przy podjazdach, chyba że ma się rower typu cruzbike (tak piszą w internecie).
PS żeby nie było wątpliwości, od 10lat jeżdżę na SWB

Kuba
Tytuł: Odp: Zmęczenie na poziomym
Wiadomość wysłana przez: jarek_es w Wrzesień 16, 2008, 09:51:32 pm
Napisał: ~Janbo
2008-03-19 15:24:19
----------------
Włączam się po czasie, ale mam spore doświadczenie. Jeżdżę na poziomym rowerze 11 lat, a rocznie przejeżdżam ok 20-25000 km. (jeżdżę 12 miesięcy w roku i jeśli mam przejść więcej niż 1 km jadę). To tyle wstępu.
Jeśli masz problem zmęczeniowy to należy napewno sprawdzić różne warianty odlełości pedałów od podparcia krzyżą. Dugą ważną sprawą jest długość korby. Im dłuższa tym lepsza, ale zmniejsza kadencję no i "padną kolana". Na razie nie próbuj się z kolarzami, tylko zacznij testować sprzęt, oraz musisz się wyjeździć. Wujeżdżony rowerzysta ma 10 tys.km w czerwcu. Wtedy nic nie boli. Srednia jest uzależniona także od samopoczucia itd.