forum.poziome.pl

Rowery poziome - forum dyskusyjne => Różności => Wątek zaczęty przez: Maciej K w Kwiecień 21, 2020, 09:17:25 am

Tytuł: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Kwiecień 21, 2020, 09:17:25 am
Wczoraj  rano w Sznurkach i w wątku "Poziome ciekawostki ze świata" na temat rowerowych przyczep campingowych trafiłem.
Przez Franza poczęty.
Komentarze przeczytałem i lekko mną zatrzęsło. Dlaczego?

Otóż, gdy 42 lata temu moją przygodę z poziomami zaczynałem, to od różnych mentrcuf słyszałem,
że rowery poziome (a zwłaszcza Trajki czy Chopery) są gorsze, do d..y i że piony są lepsze,
bo MOŻNA je do windy czy do piwnicy wsadzić, a w pociągu na specjalnym stojaku w pionie zamocować.
Że poziomy są mało zwrotne, niepraktyczne i wiele innych krytycznych uwag.

Moją pierwszą owiewkę sam M.Utkin na łamach prasy w 1987 wykpiwał.
Były to w czasach tej "ponurej" i "strasznej" komuny nowości (dla ludu polskiego) ABSOLUTNE i ludzi w dużej mierze od świata odciętych (netu wtedy nie było) rzeczywiście szokowały, zadziwiały, a czasem  i przerażały.

Gdy zaś w 1993 pierwsze kufry powstały, to także (mimo komuny upadku) że są do dupy usłyszałem,
bo sakwy - wg mentrcuf - po wyjęciu pakunku można zgnieść i więcej rowerów DO  POCIĄGU się zmieści.

Opinie polskich posiadaczy tych niby "gorszych" rowerów poziomych (po 40 latach  poziomów panowania
w Polsce), kolejną nowość krytykujących z prawdziwą więc zgrozą przeczytałem.
I to w temacie który na zachodzie rozkwita w pełni.
(Proponuję w google wklepać "Fahrradwohnwagen" lub "Fahrradwohnanhaenger").
Jest tego b. dużo.

Ba!!! Gdy Kamil (Aventybike) temat o dwuosobowych moich velomobilach do sprzedaży  w 2015 umieścił (Sprzedam, kupię str. 16 wątek "Sprzedam velomobile DUO prod.Kaczmarka"), to także fala krytyki
i czarnowidztwa na mnie i na te pojazdy spłynęła.

Rozumiem i wiem, że oczywistą oczywistością jest fakt,
iż My Polacy - jako poddani króla wszechświata i jego matki królowej Polski - od wszelkich innych nacji
lepsi jesteśmy, wybrani, bardziej ucierpieni i po prostu w każdej niemal dziedzinie życia jesteśmy SUPER.
To jest od 30 tu lat  głoszone i PRAWDY te dość często każdy w różnych informacjach usłyszeć może.
Pouczanie więc czy też krytykowanie tych innych i gorszych, roszczeniowość lub też okazywanie wiecznego niezadowolenia,  to wręcz każdego  prawdziwego i szanującego się Polaka OBOWIĄZEK. O.K.

Ale, że Ty Bartoszu, człek wykształcony, postępowy i wydawać by się mogło nowoczesny tej ogłupiającej narracji dałeś się uwieść i  40 lat później brednie ( o pociągu) - w czaszkach przez komunę  odizolowanych wyrosłe - powtarzasz,  to dla mnie SZOK.

Lechu zaś do przyczep mieszkalnych nawiązując, przyczepki inne z pasją skrytykował mimo,
że już ponad 2 tys. lat temu ludzie zauważyli, iż koń czy inne bydle ze stoma kilogramami na grzbiecie ledwo dycha.
Gdy zaś bydlęciu temu wóz na dwóch (lub więcej) kołach podłączymy, to i tonę pociągnie.
Albo i więcej.

Pisałem już o starszym panu z Niemiec (Herbert Wedel. W 2012 miał ok.70) co to poziomem Radiusa
i z przyczepką noclegową do Konstantynopola (zza Berlina zaczynając) przez Kalisz i Ukrainę oraz z powrotem
(też przez Kalisz) pojechał.
Dwa lata (lub rok) później Rumunię (też przez Kalisz i Ukrainę) zaliczył, ale już trójkołowym "Kamperem". Kilkanaście zdjęć mam.
I takich prawdziwych rowerowych włóczęgów jak on, co to w dooooopie pociągi mają, są setki.
Żyją, przyczepy budują i z nimi podróżują.
"Nowocześni" zaś Polacy krytykują.

Jak mi Herbert opowiadał, gdy go coś lub jakaś słabość dopadła, to wjeżdżał w las lub na jakiś parking
i problem noclegu miał z głowy.
Owszem, gdy ktoś ma kasę i potrafi trasę z noclegami w hotelach ustawić to super.(Herbert tego nie miał)
Ale w drodze różne przygody przecież się zdarzają i wtedy dotarcie do hotelu na czas lub niemożliwość dotarcia,
to nerwy i stressy.

Taka przyczepa to WOLNOŚĆ w najczystszej postaci. (Choć gdy ja się włóczyłem, to kawałek folii i koc mi wystarczały)
A Wy kpicie lub narzekacie.
Ogarnijcie się trochę.
I tu przytoczę słowa pewnego, mocno upomniczonego aktora, "poety" i "dramaturga",
co to powtarzać lubił; NIE  LĘKAJCIE  SIĘ!
Nowości.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Leopold w Kwiecień 21, 2020, 09:18:15 pm
Macieju K, Ty wiesz ja też wiem, że w Polaku siedzi jakaś taka dziwna natura, jak on tego nie zrobił, nie wymyślił a zdaje to egzamin, to to najpierw z błotem zmięsza a potem po cichu coś tam zrobi i najlepiej jak wyjdzie, że on to wymyślił! Skąd taka natura nie wiem. Osobiście uważam, że rozwój polega właśnie na dokładaniu pozytywnych treści do  dopiero co zbudowanego zdania. To jest ważne  nie tylko w naszym hobby ale w całym naszym postępowaniu. Mamy po kilkadziesiąt przeżytych lat i o tym wiemy, młodość szanując jej prawa w tym nie upatruje swojej roli. Ot co! 
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: DeVilio w Kwiecień 22, 2020, 10:05:05 am
...dodam tylko, że jest jeszcze coś takiego jak kwestia gustu. Np. w moim przypadku by się takie ustrojstwo nie sprawdziło głównie ze względu na brak miejsca gdzie miał bym to przechowywać, a kolejna sprawa - bał bym się o rower. Ja osobiście domontował bym do przyczepki cokolwiek co mogło by czasowo zintegrować przyczepkę z samym rowerem, zabezpieczane od wnętrza, wystarczyły by jakieś grube obejmy w kształcie litery "U", które by były mocowane od wnętrza do jakiegoś elementu nośnego ramy. Poza tym wszystkim konstrukcja fajna. Czekamy na wersję 2 osobową do tandemu ;)
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Kwiecień 23, 2020, 09:36:23 am
Leopoldzie...Napisałeś min: "Macieju K, Ty wiesz ja też wiem, że w Polaku siedzi jakaś taka dziwna natura, jak on tego nie zrobił, nie wymyślił a zdaje to egzamin, to to najpierw z błotem zmięsza a potem po cichu coś tam zrobi i najlepiej jak wyjdzie, że on to wymyślił! Skąd taka natura nie wiem:.

Odpowiadam...
W wątku "Sprzedam velomobile DUO produkcji itd..." (Sprzedam, kupię str.16) Mociumpel (08.11.2015) napisał: "krótko - standardowy Polak to nieco ograniczony człowiek - dostrzegam to za każdym razem kiedy w pracy laik usiłuje wmówić mi, że zna się lepiej na mojej robocie - kilka argumentów bardziej specjalistycznych i woda z czoła się leje - a ponoć znamy się na wszystkim .."

Ja problem napastowania nowości ciut inaczej widzę.
Mniemam, że niechęć do nowości czy inności z totalnego ZOWCZENIA ludu polskiego wynika.
Skąd termin "zowczenie"?.
Wieki temu wyczytałem i i innym ludziom oczytanym pewnie wiadomym jest, iż owce to takie spryciury,
że gdy w swoim  UJEDNOLICONYM  stadzie jakąś inną zobaczą, to ją wypędzają.
Stąd najpewniej powiedzenie "czarna owca w rodzinie" powstało.
Jakkolwiek proces zowczania ludu Polan  ponad tysiąc lat już trwa,
to jednak po latach "komuszego uczłowieczania" zowczanie pełną parą w "wolnej" i "odrodzonej" Polsce ruszyło.
Pasterzy po latach "komuszej posuchy" do szkół wprowadzono i szczęśliwość wielką mamy.

Ba! Ta prawdziwie Wolna Polska poszła dalej i owce od kwietnia 2010 na te lepsze (wiadomo jakie) i na te gorsze (też wiadomo) podzieliła.
Jeśli więc tę owczą NIECHĘĆ  DO INNOŚCI czy nowości z tą polską - od 30 lat wpajaną - wielką wyjątkowością wśród innych narodów świata połączymy, to mamy to co mamy.

Wczoraj rano z prawdziwą przyjemnością (Miło jest po latach do starych tekstów wrócić. Polecam wszystkim)
i sporym przerażeniem wspomniany wątek o velomobilach  DUO przeczytałem.
Czarnowidztwo i defetyzm wartkim strumieniem się lały.
Co jeden piszący to był lepszy.

Liściasty oprócz tego , że uprzejmie zajadłym burakiem (poziomą kulturę - co oczywiste - zachowując) mnie nazwał, to  włamami do garaży i kradzieżami VMów straszył.
Franz zaś problemy velomobilowców francuskich przytoczył i możliwością siadania, urywania lusterek i innymi potwornościami jakie na parkujących przed firmami czekać mogą ostrzegał.
Inni zawalidrogami VMy nazywali, że popytu nie będzie itd., itd.
Oj! Kłaki z przerażenia na moim siwym łbie się podnosiły.

I proszę. 4,5 roku (od listopda 2015) minęło. 6 VM ów po Polsce się buja.
Kuba (klubowy) i Mateusz (noisue) do pracy po 10 km. jeżdżą. (Mat już 3 lata).
Nikt im nic nie urwał i do środka nie nasrał.
Ja 11 rok w dzielnicy "cudów"  mieszkając żadnych włamów nie zauważyłem.

Tu zaś DeVilio śpiących w przyczepach zwinięciem pojazdu ciągnącego straszy.
Jak wyżej wspomniałem, Herbert czterokrotnie przejazd przez Polskę i Ukrainę zaliczył i problemów nie miał.
Choć na dłuższą metę, dla włóczęgów włóczących się po Polsce, kraju ludzi szlachetnych, dobrych, gościnnych
i przede wszystkim uczciwych może to  problem być.
Ale do załatwienia.

A teraz do campingów.
Od 2015 stoi u mnie niedokończony model przyczepy campingowej.
Długość 1620 mm (dlaczego nie 1900 lub 2 m, to moja słodka tajemnica), szer. 900 do 920, wys. 940.
Przy laminowaniu modeli ścian i dachu sam Piotr M. (PIMA) z kolegą towarzyszył mi i pomagał.
Chciał moją technikę robienia laminatów gównianych (storm) poznać.

Chcę ją tak zrobić, aby po sezonie można było zawieszenie kół odkręcić, górną część od dolnej także odkręcić, jedną wsadzić w drugą i jako pakunek o grubości 480 mm gdzieś na zimę w kącie ustawić.

Jak mi Bart de Wert (Aerorider) podpowiedział ideałem byłoby takiej kompaktowej przyczepki z velomobilem połączenie i prawdziwego jednolitego kampera (campera) na czterech kołach stworzenie.
Na dachu oczywiście solar baterie, wspomagający silnik elektryczny i wiele innych extras.
I tak mi Bób dopomóż.


p.s. Co to znaczy Leopoldzie;  "Mamy po kilkadziesiąt przeżytych lat i..."?
Ja mam dopiero 67 i jak Udo Jurgens śpiewał; "Nach sechs und sechzig Jahren, das Leben faengt an..."
I tego się trzymajmy.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: DeVilio w Kwiecień 23, 2020, 10:33:05 am
"Tu zaś DeVilio śpiących w przyczepach zwinięciem pojazdu ciągnącego straszy."
Nikogo Macieju K. polszczyzną władający niczym piorunem z gromnicy nie straszę. Zwracam jedynie na problemy pięknego naszego kraju, gdzie okolice tyle samo piękne co ludzie podli uwagę.

Jezu facet - Ty tak też na codzień mówisz? Muszę kiedyś do Ciebie zadzwonić czy coś bo wydaje mi się to nieprawdopodobne. Jest to tyle niepraktyczne co niewygodne oraz cholernie ciężko się czyta.

Taka przyczepka jest fajna - fakt. Koleś się napracował nad jej budową - fakt. Zwróciłem tylko uwagę, że popracował bym nad sposobem "przytulenia" roweru do samej przyczepki, tak, żeby ktokolwiek próbujący majstrować przy rowerze - został szybko wykryty. Proste. ;) Nie dissuję niczyjej roboty - sam bym z chęcią pokombinował nad czymś podobnym - niestety mieszkanie w bloku nie pozwala na takie wybryki :/ Ale może kiedyś...

Pozdro!
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Kwiecień 24, 2020, 10:25:50 am
"Nikogo Macieju K. polszczyzną władający niczym piorunem z gromnicy nie straszę. Zwracam jedynie na problemy pięknego naszego kraju, gdzie okolice tyle samo piękne co ludzie podli uwagę."
 
Chciałeś najpewniej mnie podrobić , ale nie wyszło.
Moim zdaniem to ostatnie zdanie tak brzmieć powinno; "Jedynie na problemy pięknego naszego kraju, gdzie okolice tyle samo piękne co ludzie podli uwagę zwracam".
Czytaj uważnie , a zauważysz, że ja czasowniki (podobno to orzeczenia) dość często na końcu zdań stawiam.
Wynika to z tego, że dość płynnie niemieckim władam i ich gramatyką przesiąknąłem.

"Jezu facet - Ty tak też na codzień mówisz?"
 Prawie.
Ale jak starożytni Eskimosi mawiali; "Verba volant, scripta manent".
Dlatego też do słowa pisanego więcej uwagi przykładam.
Za mojej młodości mówiło się też; "Dobry bajer pół roboty".

Urody oszałamiającej nie miałem, tudzież kasy ani fury zacnej także.
Ale gdy jako zdeklarowana lesbijka (kobiety ładne i mądre uwielbiam) japę otworzyłem i nawijkę zacząłem,
to kobiet do wyrek siłą zawlekać nie musiałem.
Same właziły.


"Jest to tyle niepraktyczne co niewygodne oraz cholernie ciężko się czyta".

To samo powiedział mi mój syn (42). Spytałem go.
Dlaczego mam się do  języka eSeMeSów, Twiterów czy innych komunikatorów dostosowywać?
Dlaczego mam "wejść" na poziom ludzi, z których 90 % KSIĄŻKĘ  WOLAŁOBY  ZJEŚĆ  NIŻ  PRZECZYTAĆ ?
Dlaczego mam równać do poziomu ludzi dla których zdania złożone czy rozbudowane, to "mowa  kwiecista"
i ogromny problem z ich zrozumieniem?
Przecież mowa polska, to wg patriotów najcudniejsza mowa na świecie. ((choć ja z mickiewiczowego bełkotu poza bajkami nic nie przeczytałem).
Więc jej używam, piękno jej kontynuuję i podkreślam.

Gdybym Brachu taką naturę dostosowawczą posiadał, to moja kariera pozioma 40 lat temu by się skończyła.
Przecież wtedy "nie dało się" na nich jeździć, do windy się nie mieściły, były niezwrotne i w ogóle do du.y były. Prawie cały zespół Śląsk ze mnie wtedy się śmiał. Łącznie z moją przecudną żoną. Tancerką zresztą.

Jak wiesz nie było i nadal nie ma przymusu jazdy na poziomach.
Także i nie ma przymusu czytania moich tekstów.
Oportunizm czy konformizm, to popularne postawy którymi ja od lat najmłodszych brzydziłem się.

Ps. A spróbowałeś Ty komentarze Mociumpela czytać i zrozumieć? Bo np. ten z Jarek L_T mocno mnie 
- mimo mego oczytania - mocno sponiewierał.

A jeśli o przyczepki idzie, to Mateusza namawiam, aby trasę Poznań - Kalisz z tą cudną carbonową przyczepką
popełnił. W powrotnej drodze ma sporo modeli i towaru do zabrania.
Będzie też mógł napisać co jest lepsze.
Czy jazda mocno obciążonym ( ciężki pojazd miał) pojazdem
czy też dwukołowej aerodynamicznej przyczepki targanie.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: DeVilio w Kwiecień 24, 2020, 10:55:20 am
Macieju, nie chodzi o kwiecistą mowę ale o te czasowniki na końcu zdań, "stawiam, przesiąkłem" itd. Owszem, nadal to Polski ale taki, który wyszedł z użycia. Piszesz dlaczego masz się dostosowywać do... i tu 600 przykładów. Jeżeli 99% ludzi po polsku używa gramatyki współczesnej to po co na siłę być tym jednym procentem? Jeżeli 99% ludzi nosi spodnie na nogach zakrywając sobie tyłek - to po co na siłę nosić je na głowie? Nie zawsze oryginalny znaczy lepszy. Pisz jak chcesz, rób co chcesz - Twoja wola kolego, zwracam jedynie uwagę, że cholernie ciężko się Ciebie czyta i wiele komentarzy sam osobiście nie napisałem widząc, że jesteś gdzieś aktywny w dyskusji tylko dlatego, że nie chciałem znowu brnąć przez staropolszczyznę i wykład na temat w 10%, z czego 90% to dygresje. Nie wiadomo do końca na czym się skupić i co czytać, a czytać wszystko? Trochę tego za dużo Macieju K. w szczególności, że sporo - całkowicie nie na temat.

Co do przyczepek - fajnym biznesem by było tworzenie pod wypożyczenie takowych, uniwersalnych - z możliwością doczepienia do każdego typu roweru. Wyobraź sobie rodzinkę na rowerach - każdy z taką przyczepką.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Kwiecień 26, 2020, 10:50:09 am
DeVilio pyta.
"Jeżeli 99% ludzi po polsku używa gramatyki współczesnej to po co na siłę być tym jednym procentem?
Jeżeli 99% ludzi nosi spodnie na nogach zakrywając sobie tyłek - to po co na siłę nosić je na głowie?"

Jako, że forum rowerów tyczy to tę narrację i niezwykłą logikę DeVilio kontynuując
należałoby i takie pytanie  zadać.
"Jeżeli 99 % ludzkości (czyli kilka miliardów) na tradycyjnych rowerach (pionach) jeździ, to po co na siłę być tym jednym procentem i w poziomie jeździć?"
Czyli co Panie i Panowie. Przesiadka?


"Pisz jak chcesz, rób co chcesz - Twoja wola kolego (zwracając się do kogoś kulturalny człowiek wielkiej litery używa), zwracam jedynie uwagę, że cholernie ciężko się Ciebie czyta..."

Jeśli czytanie męczy, to czytać nie należy.
Wszak czytanie to wiedza.
A ta - jak wiadomo - maluczkim szkodzi, grzeszne myśli sprowadza i od pośmiertnej, wiecznej szczęśliwości oddala. .

Rodzinnych wyjazdów czyli takich cygańskich taborów  nie wyobrażam sobie.
Ale solo czy we dwójkę owszem.
Wypożyczanie czegokolwiek w Polsce, to ostatnie rzecz o jakiej myślę.
Wczoraj duży młotek sąsiadowi pożyczyłem.
Mam nadzieję, że wróci.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: live_evil w Kwiecień 26, 2020, 01:59:51 pm
Jeśli czytanie męczy, to czytać nie należy.
Wszak czytanie to wiedza.
Pismo jest sposobem komunikowania się, jeśli więc dla niejednego czytelnika tekst jest trudny do zrozumienia, lub wymaga większego wysiłku,
to oznacza, że piszący nie umie, nie potrafi, lub - jak w tym przypadku - nie chce przekazywać informacji w sposób zwięzły, precyzyjny i powszechnie zrozumiały.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: hansglopke w Kwiecień 26, 2020, 05:34:33 pm
A teraz do campingów.
Od 2015 stoi u mnie niedokończony model przyczepy campingowej.
Długość 1620 mm (dlaczego nie 1900 lub 2 m, to moja słodka tajemnica), szer. 900 do 920, wys. 940.


A jakieś zdjęcia cudeńka. Mam chętnego na wojaże poziome z camperem. Może coś by zaradził, doradził, podpatrzył? Chłop po laminatach i ciekawy świata.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Bulabla w Kwiecień 27, 2020, 12:15:40 am
Witam - jestem "świeży " na forum  i w żadnej mierze teksty Pana Macieja nie wydają mi się niezrozumiałe . A ciekawym jest fakt , że osoby co mają długi ?staż ? na forum dopiero  teraz wypisują swoje spostrzeżenia  . To przez kupę lat(tematów/wpisów) nie zdążyliście się przyzwyczaić ? Mi to bardzo łatwo przyszło. 
Tak więc dla mnie teksty są zrozumiałe i nie potrzebuje wytężania nadmiernie mózgownicy . Idąc dalej często są zabawne i ciekawe, zawsze czekam aż Pan Maciej dokona wpisu . Czasami nawet je cytuje . 
Może brakuje wam poczucia humoru ? Albo obycia z ludźmi różnej maści . Mnie o dziwo praca zmianowa ( na szychtach ? jak to powiadał kolega pochodzący z Kielc )  nauczyła? tolerować inność? . Warto zadać sobie pytanie :  dlaczego? , po co ?  po co ktoś tak robi ? Zrozumienia ludzie .
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: polska_swinia w Kwiecień 27, 2020, 11:47:44 am
Pojazd Pana Herberta, może kogoś zainspiruje żeby swoje drewniane wc przerobić i do podróżowania przysposobić:
(https://images89.fotosik.pl/355/2de29209a5b47603med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/2de29209a5b47603)

(https://images91.fotosik.pl/354/d6e6533de286c454med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/d6e6533de286c454)

(https://images90.fotosik.pl/355/60691e27f97e8052med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/60691e27f97e8052)

(https://images91.fotosik.pl/354/d6979e02aad2af0dmed.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/d6979e02aad2af0d)
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Kwiecień 27, 2020, 07:03:49 pm
Hans...Wątku tego nie założyłem po to by rowerowe campery reklamować, ale by problem
niechęci ludu polskiego do nowości poruszyć.
Mam nadzieję, że powyższe zdjęcia kumpla Twego zainspirują i jeśli zdolne łapy ma, to coś może nawet lepszego spłodzi.

Live_evil uczenie napisał;
"Pismo jest sposobem komunikowania się, jeśli więc dla niejednego czytelnika tekst jest trudny do zrozumienia, lub wymaga większego wysiłku, to oznacza, że piszący nie umie, nie potrafi, lub - jak w tym przypadku - nie chce przekazywać informacji w sposób zwięzły, precyzyjny i powszechnie zrozumiały".

A oto kilka przykładów informacji językiem  ZWIĘZŁYM,  PRECYZYJNYM  i POWSZECHNIE ROZUMIANYM  pisanej'
"Daj znać jak wrzucisz mida", "A propos mida; czy ktoś używa TSDZ2?", "Mam mida w trajce tadpole",
"jednoślady imho na prostej ", "trajeczka dostała huba", "Midy są fajne", "silnik 8fun (bafang) middrive".

Nic z tego nie zrozumiałem, ale ponieważ te midy, sridy czy huby kalafiorem mi dyndają,
więc się nie skarżę i o wyjaśnienia nie pytam.
Sam BUBa używam.
O "ROTFL", "ŹBDĆ" czy  "XD" itp.,itd nie wspominając.
Gdy zaś dwa lata temu nadzieję polskiego sportu poziomego czyli Chrisa, o skrót tysiąc oznaczający spytałem,
to dowiedziałem się, że XXI szy wiek mamy.
Powyższe informacje kilku kumplom z rowerami związanym przeczytałem.
Żaden o co biega nie skumał.
Czy wobec tego mam sądzić, że autorzy tych zdań chcieli komuś na złość zrobić?

Wczoraj wieczorem z moim synem (42) długo na temat mego trudnego pisania rozmawiałem.
Obecnie bardzo dużo czyta (choć jako młody, niepełnoletni książki wolał jadać), ale  ku memu ubolewaniu forumowych wielbicieli prostoty w pisaniu poparł.
Wyjaśniłem mu, że wielbicieli (czy też moją pisaniną zainteresowanych) mojego pisania jest sporo
(o czym ilość wejść zaświadcza) i tą małą grupką niekumatych czy niezadowolonych  nie mam zamiaru się przejmować.

I tu imć Bulabla bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.
Bo mimo, że nieuprzejmością go obdarzyłem (jego nicka wykpiwając, w zasadach pisania pouczając czy też jego zainteresowań od ręki nie zaspokajając) to nie obraził się, a dziś w obronie mojego stylu pisania stanął.
Dystansu do siebie i poczucia humoru tą postawą dowodząc.
Szacun.

Z nieprzychylnych mi komentarzy (nie tylko w tym wątku), tudzież po wczorajszym "Strasznego filmu 3" obejrzeniu, takie wnioski wyciągam, iż najpewniej niewyrośnięte lub też niemocą dotknięte penisy
brak poczucia humoru, stressy, niezadowolenie i agresję rodzą.
Co rozwojowi dorożkarstwa na wyspach Mtondo, ani też ukwiecaniu mowy polskiej nie sprzyja.

Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: szydziu w Kwiecień 27, 2020, 07:10:37 pm

Wyjaśniłem mu, że wielbicieli (czy też moją pisaniną zainteresowanych) mojego pisania jest sporo (
o czym ilość wejść zaświadcza) i tą małą grupką niekumatych nie mam zamiaru się przejmować.

Być może wrzucają w translator jakiś jeden drugi trzeci... i stąd taka ilość wejść...
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: live_evil w Kwiecień 27, 2020, 08:22:55 pm
Cytat: Maciej K
A oto kilka przykładów informacji językiem  ZWIĘZŁYM,  PRECYZYJNYM  i POWSZECHNIE ROZUMIANYM  pisanej'
"Daj znać jak wrzucisz mida", "A propos mida; czy ktoś używa TSDZ2?", "Mam mida w trajce tadpole",
"jednoślady imho na prostej ", "trajeczka dostała huba", "Midy są fajne", "silnik 8fun (bafang) middrive".
Panie Mieczysławie - kto powiedział, że wyżej wymienione cytaty są przykładem "informacji językiem  ZWIĘZŁYM,  PRECYZYJNYM  i POWSZECHNIE ROZUMIANYM  pisanej"?
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Yin w Kwiecień 27, 2020, 10:07:01 pm
Jako że cytowany jestem to się na szybko odniosę:
1. Jesteśmy na forum +- technicznym więc określenia techniczne są chyba wypełni na miejscu.
2. Rozmówca bez problemu zrozumiał o co chodzi, a jak by nie zrozumiał dopytać nie wstyd a wytłumaczyć nie problem.
3. Google twoim przyjacielem :)

Wracając do tematu: taka przyczepka to fajne miejsce na solary na dach - do tego jakieś elektryczne wspomaganie i można przy słonecznej pogodzie praktycznie zniwelować dodatkowy ciężar. Druga sprawa - bilans zalet i wad: do największej zalety zaliczyłbym brak konieczności rozkładania i zwijania jak to jest w namiotach. Do wad - w terenach bardziej urbanizowanych z namiotem jest jednak łatwiej się zaszyć i przyciąga się mniej uwagi.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: DeVilio w Kwiecień 28, 2020, 10:01:05 am
Macieju K. - "Z nieprzychylnych mi komentarzy (nie tylko w tym wątku), tudzież po wczorajszym "Strasznego filmu 3" obejrzeniu, takie wnioski wyciągam, iż najpewniej niewyrośnięte lub też niemocą dotknięte penisy
brak poczucia humoru, stressy, niezadowolenie i agresję rodzą." Takie komentarze z pewnością "stressy, niezadowolenie i agresję rodzą" - polecił bym jednak próbować chociaż ograniczyć się i nie stosować osobistych wycieczek do ludzi, którzy śmią mieć inne zdanie niż imć hrabia Maciej K.  co polszczyzną starodawną włada i szyk zdania ma za latarnianą panią. -_- Serio człowieku, 1000 ludzi powie ci że ciężko się ciebie czyta, jedna powie że jest spoko i wg. ciebie problemu nie ma. Ego ty ty z pewnością posiadasz nader wyrośnięte :/

Yin - solary to fajny pomysł, ciekaw jestem tylko jak by to wagowo poszło pokryć dach czymś takim, dodaj do tego dodatkowy akku, który by zasilał oświetlenie kabiny plus ew. gniazda usb, głośniczki jakieś w "kabinie" i robi się kilka kilo więcej. Pomysł jednakże zacny, ciekaw jestem jaką wydajność miały by takie solary, gdyby dorwać odpowiednio cienkie można by było pokusić się o konstrukcję rozkładaną na czas postojów, dwie zalety - cień + duża powierzchnia = może by wystarczyło na ładowanie akumulatora od wspomagania? Kurcze, robi się z tego powoli mały samochód... Się tak zastanawiam czy istniała by opcja zintegrowania powierzchni do spania z rowerem, coś na zasadzie dokładanych platform po lewej i prawej stronie trajki, do spania rozkładasz te platformy, osłona powiedzmy brezentowa czy podobna by wystarczyła, do spania wchodzisz "nogami do kierunku jazdy" - nie wiem czy widzisz moją koncepcję, narysował bym szkic ale wrzucanie obrazków na forum to koszmar. Wtedy rower mógł by być dwu osobową trajką, z dwoma powierzchniami do spania, nogi jednej osoby po lewej, drugiej po prawej, korpusy osób - w powierzchni wspólnej w tylnej części roweru, tam też mała zabudowa. Jezuu, aż chciało by się mieć garaż jakiś -_-
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Franc w Kwiecień 28, 2020, 08:03:51 pm
Skoro od mojej "wrzutki" z francuskiego forum się zaczęło, to się wypowiem:
Ja żartobliwie wspomniałem o transporcie takiego zestawu koleją mając na uwadze przygody Raffiego, Gromanika i wielu innych ze wspaniałą instytucją jaką jest PKP.
W żaden sposób nie neguję ani nie wyśmiewam idei roweru z mikroprzyczepą campingową lub mikrocampera rowerowego jako takiego. Wręcz przeciwnie bardzo mi się taki pomysł podoba, w szczególności, gdyby taka przyczepka była  składana. Jest to związane z faktem, że nie lubię spać w przemoczonym namiocie ani mozolnie go na deszczu składać i rozkładać (ot takie wspomnienie z młodości) i zdecydowanie bardziej wolę spać pod sztywnym dachem, z bokami i podłogą mającą jak najmniej nasiąkającej tkaniny. Jedyna wilgoć którą dopuszczam, to zimny, wilgotny śpiwór i materac w koi, na jachcie płynącym gdzieś daleko przez morza i oceany. Ostatecznie mogą być Mazury :) W każdym innym razie (innym, czyli piesze wędrówki w Bieszczady za Najukochańszą) wolę mieć wszystko suche.
Inną zupełnie kwestią, jest to, ze ja nie lubię podróżować rowerem - dojechać na Zlot - tak, wycieczki zlotowe - jak najbardziej, jednodniowy Maraton po okolicy - może być, ale podróżować rowerem dla samego podróżowania rowerem - nie jestem przekonany.  Tu odzywa się trochę moje podejście do podróży jako takiej - wyjazd z Warszawy pojazdem podróżnym (rower), gdzieś daleko w fajne miejsce zajmuje niepotrzebnie dużo czasu więc zostaje albo dowiezienie go pociągiem - patrz wyżej duża przyczepka + PKP albo samochodem, więc i tak kwatera, więc nie ma potrzeby ciągać przyczepy.
Ale tak czy siak pomysł mikroprzyczepki campingowej lub mikrocampera rowerowego jest ciekawa i interesująca ale nie dla mnie.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Kwiecień 29, 2020, 10:03:57 am
Podobno głupich pytań nie ma ...A jednak...Oto Live_evil pyta;
"Panie Mieczysławie - kto powiedział, że wyżej wymienione cytaty są przykładem "informacji językiem  ZWIĘZŁYM,  PRECYZYJNYM  i POWSZECHNIE ROZUMIANYM  pisanej"?

Panie Marku...Jeśli na kilkadziesiąt tu piszących osób tylko JEDNA (czyli ja) za pisanie językiem mało ZWIĘZŁYM, NIEPRECYZYJNYM i powszechnie NIEROZUMIANYM  łomot zbiera, to wniosek logiczny nasuwa się tylko jeden.
Pozostali piszą w porzo i zgodnie z oczekiwaniami pewnej grupy czytających.
Mam nadzieję, że nie wyczytam teraz, iż moja logika jest przestarzała i obecnie inna obowiązuje.

Yin...
Napisałem przecież, że te określenia techniczne kalafiorem mi dyndają i protestów (za nie skumanie) nie zgłaszam.
A w google w stosownym czasie zajrzę.

A do tematu wracając.
Nie zliczę nocy pod gołym niebem czy pod namiotem spędzonych.
Wiem więc, że aby tak noc spędzić, to grunt pod legowisko przygotować należy.
Czyli wyrównać, szyszki i gałązki pousuwać, w razie pogody niepewnej namiot okopać, rozłożyć, linki ponaciągać
i wiele, wiele  innych czynności, które - zwłaszcza gdy człek zmęczony - do szału doprowadzają.
Z przyczepą sprawa jest prosta.
Jesteś zmęczony, wjeżdżasz w ustronne miejsce (Herbert tak właśnie robił), otwierasz drzwi, włazisz i śpisz. Herbert miał też instalację słoneczną (wykładaną) do ładowania baterii telefonu i nawigacji..
Technika w tej branży się rozwija i moc baterii wzrasta.
Zamontowanie więc w przyczepie silnika pomagającego problemem być nie powinno.
Dach mojej przyczepki będzie oczywiście aero. Czyli nie płaski.

DeVilio...
Problem dolegliwości emocjonalnych, z nikczemności przyrodzenia wynikających poruszając,
wypowiedzi Wasze analizując i niektóre oblicza znając WIEDZIAŁEM, że kogoś to ruszy (wku..i) i proszę.
Kto następny?
Druhu DeVilio...A cóż TY z matematyki za oceny miałeś, że takowe wyliczenia przytaczasz.???
Co stronę tego forum otwieram, to zawsze kilkudziesięciu "gości" cyferki pokazują.
Przez minione lata przeciw mojemu pisaniu tylko kilka osób protestowało (storm, Mociumpel, 3 x 3, niezapomniany turboman, Ty i może ktoś jeszcze ), a Ty liczbę 1000 przytaczasz.
Mój syn (16) ma pięć z polskiego (grozi mu 6) i problemów z czytaniem moich tekstów nie ma.

Do tematu.
Namiętnie SCIENCE oglądam i widzę, że w kierunku coraz lepszych, elastyczniejszych, wydajniejszych  i lżejszych solarów świat pędzi.

Pytasz; "Się tak zastanawiam czy istniała by opcja zintegrowania powierzchni do spania z rowerem,...?"
Zdjęcia pojazdu Herberta pokazują to.
Uważam to za ideę bardzo fajną, z tym że ta na zdjęciach, przez mocno starszego człowieka wykonana dość toporna i bardzo ciężka była.
Wśród wielu z Was popularne Cruzbiki są. Gdyby tę ideę Herberta (siedzenie na dachu przyczepy) zwęzić, obniżyć (z tyłu koła 20) i lżejszą uczynić, to byłaby to świetna opcja.
Przy odrobinie chęci można tak Cruza (lub Raptobika co za lepszy pomysł uważam) zaprojektować,
aby część tylna dokręcana była.
Czyli w codziennym użytkowaniu jednośladem śmigam, a gdy na włóczęgę wyruszam, to tylne (część tylną ) koło odkręcam, przyczepę przykręcam i pełen szczęścia na włóczęgę ruszam.

Franz (Bartoszu)..
Choć Twoich ironicznych intencji nie skumałem, to powyższe sprostowanie z radością przyjmuję i zapewniam Cię. Włóczęga to piękna rzecz.
Do 70 ki mam jeszcze trochę czasu i jeśli wszystkie moje projekty zrealizuję (model przyczepy czeka, a ja nad trajką się pastwię), to jakąś włóczęgę niewątpliwie popełnię.

Dodam, że niemiecka nazwa Fahrradwohnwagen mało prawdzie odpowiada.
Przecież w takiej budzie człowiek mieszkać (wohnen) nie będzie. Tylko spać.
Czyli nazwa Fahrradschlaffwagen (po Waszemu Bikesleeptrailel) być powinna.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Yin w Kwiecień 29, 2020, 03:41:28 pm
Yin - solary to fajny pomysł, ciekaw jestem tylko jak by to wagowo poszło pokryć dach czymś takim, dodaj do tego dodatkowy akku, który by zasilał oświetlenie kabiny plus ew. gniazda usb, głośniczki jakieś w "kabinie" i robi się kilka kilo więcej.

Jeśli masz rower elektryczny to nie potrzebujesz zasadniczo dodatkowej instalacji czy aku choć drugi aku w przyczepce może też mieć plusy np. kiedy zostawiasz gdzieś przyczepkę i zwiedzasz okolicę samym rowerem - solary na miejscu mają co ładować. 

Pomysł jednakże zacny, ciekaw jestem jaką wydajność miały by takie solary

Mam 2 takie: https://archiwum.allegro.pl/oferta/150w-panel-sloneczny-elastyczny-kamper-sun-power-i7888684215.html razem 300w. Do tego przetwornica mppt
https://pl.aliexpress.com/item/32813815378.html Nie wiem czy czegoś nie zmienili ale moja jest programowalna zakresowo jeśli chodzi o napięcie wyjściowe - czy obsługuje od 24v do 72v.

Co do paneli są jeszcze na ali z wysyłka z PL: https://pl.aliexpress.com/item/4000321445070.html?spm=a2g0o.productlist.0.0.471f189ePTH9G5&algo_pvid=17b13c95-6f87-4bf3-9862-8a69cf0dd376&algo_expid=17b13c95-6f87-4bf3-9862-8a69cf0dd376-2&btsid=67ba65e0-750e-4565-a3cc-ae32805034d2&ws_ab_test=searchweb0_0,searchweb201602_8,searchweb201603_55


gdyby dorwać odpowiednio cienkie można by było pokusić się o konstrukcję rozkładaną na czas postojów
Ja myślałem o czysto solarnej przyczepce z możliwością przewozu rzeczy pod panelami o składaniu na czas przechowywania, coś na wzór tego:

(https://robertaxleproject.com/wp-content/uploads/2018/11/Folding-Deer-Trailer.jpg)


Jezuu, aż chciało by się mieć garaż jakiś -_-
Też by mi się przydał :)
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: DeVilio w Kwiecień 30, 2020, 09:50:03 am
Yin - generalnie projektów masa, głowa pęka od pomysłów, realizować nie ma jak, gdzie i za co. Jak wygram w lotka to będę miał zajęcie do końca życia chyba :D

Myślałem o 2 osobowej trajce z zintegrowaną powierzchnią do spania po bokach trajki (rozkładane platformy zakryte brezentem czy czymś podobnym), jak pisałem wcześniej - na tyle część "wspólna" tak, żeby tylko nogi od pasa w dół były na tych rozkładanych platformach, jako "daszek" - solary właśnie, z opcją rozłożenia na boki 2 dodatkowych skrzydeł solara, oczywiście ilość zależy od wielkości ale na czas postojów - ładowanie z pełną mocą. Fajna by była zabawa polecieć czymś takim na kilka dni w teren. Jak by to jeszcze turlało się na oponkach fata - był by bajer.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Maj 01, 2020, 09:50:21 am

Jezuu, aż chciało by się mieć garaż jakiś -_-
Też by mi się przydał :)


Czy Wy czasem nie przesadzacie?
Przecież wynajęcie garażu problemem być nie powinno.
Ja płacę 150 zł. za miesiąc.
Rys (ten po 4 udarach) podobnie. Do garażu ma ok. 1 km.
Jako że ma problemy z chodzeniem, to autem do garażu dojeżdża, tam wsiada na trajkę i śmiga.
I rehabilituje się.
Czy w waszych miejscowościach garaży na wynajem nie ma?

Uważam, że gorzkie żale i lamenty (z przywoływaniem imienia króla Polski nadaremno) na forum,
to dla realizacji marzeń forma mało korzystna raczej.
No chyba, że przyjmiemy iż pewnej grupie ludzi garaże należą się darmo.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Yin w Maj 01, 2020, 11:17:20 am
Czy w waszych miejscowościach garaży na wynajem nie ma?

Ależ są. Wyglądają zwykle tak:
(https://grupaostoja.pl/upload/gallery/garagem.jpg)

Trajeczkę da się trzymać ale żeby zrobić tam warsztat to już kiepsko.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: toudi333 w Maj 01, 2020, 10:09:45 pm
Yin musisz szukać garażu trochę dalej np:3-4km od miejsca zamieszkania a nie w klatce schodowej ;)
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Yin w Maj 02, 2020, 12:08:32 am
Trochę dalej są podobne tylko piętrowe :)
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Maj 02, 2020, 10:03:28 am
To bardzo smutne, że  takie odrażające i antyludzkie miasta bez garaży istnieją.
Twórcze pasje młodych ludzi tym blokując.

Ale zawsze jakieś wyjście jest.
1. Gdyby to na mnie trafiło, to z zarządcą budynku umowę na wynajem boksu parkowego bym spisał,
a następnie w boksie tym (po uprzednim dogadaniu z zarządcą) blaszany garaż postawił.

2. Jeśli nigdzie w papierach nie masz napisane, że w tym mieście żyć, pracować i cierpieć (z pow. braku garażu)
MUSISZ, a fantazję, odwagę i jaja posiadasz, to przeanalizowałbym swoje zawodowe szanse i w innym,
bardziej dla twórców przyjaznym mieście szczęścia bym POSZUKAŁ.
Np. na kaliskim OLX wiele ogłoszeń na garaże jest.
I to od 120 zł za m-c.
Kalisz niby większa wiocha, a jaki przyjazny.
Mimo, że w RFN bardzo dobrze i szczęśliwie mi się żyło, to tego co w Kaliszu od poł. 92 zbudowałem
i osiągnąłem, tam lub w jakimś innym ale wielkim mieście nie osiągnął bym. (Ceny i odległości to spora bariera. Przykładem noisue i jego próby w Poznaniu).
A ludzi w Kaliszu do pracy wciąż poszukują, wolne chaty i garaże czekają.

3. Kolejne rozwiązanie to zostać, cierpieć i marzyć.
Jak w rozmowie dwóch kumpli.
Wiesz - mówi jeden. Marzę o tym aby przestać pić.
No to przestań - mówi drugi.
Nie mogę. Bo czym byłoby życie bez marzeń.

p.s. Nie wiem jak Wy, ale ja marzenia swoje realizować lubię i z pasją od 42 lat to robię.
Czego i wszystkim życzę.
I niech Was Bób wspomaga.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Yin w Maj 02, 2020, 06:26:37 pm
Z radą numer 2 całym sercem się zgadzam i w miarę możliwości wcielam w życie - moje początki z poziomami były takie że chcąc poziomej jazdy spróbować a warsztatu zbytnio nie mając poziomkę z dwóch ram pionowych zmajstrowałem bez spawania dysponując narzędziami typu młotek, klucze i scyzoryk viktorinox :)
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: DeVilio w Maj 04, 2020, 10:14:43 am
Lol :D mi nie chodzi o miejsce do trzymania roweru tylko o garaż z warsztatem, żeby móc samemu sobie robić modyfikować i kombinować :D Trzymanie roweru w garażu to najszybszy sposób jaki znam na pożegnanie się z rowerem ;D Chociaż sąsiedzi trzymają na klatce bez przypięć, na 5 pięter jakieś 25 sztuk stoi... :D
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Maj 05, 2020, 10:04:49 am
Na wystawie EURO-BIKE 2002 lub wcześniej (Friedrichshafen n. Jez. Bodeńskim) pewien gość z Niemiec zaprezentował laminatową przyczepkę w kształcie jaja. Jedno koło (20)  z silnikiem elektrycznym było w środku jaja.
Była  sztywnym (ale skręcającym) dyszlem z rowerem  połączona i obciążona akumulatorami pchała.
Jechałem z tym ustrojstwem. Sympatycznie było. Miałem nawet te skorupy robić, ale coś nie tak poszło.

Yin...Działaj


DeVilio...W "Zimowych cyklistach"(Galeria str 3) w ostatnim komentarzu serii zaprezentowałeś jakieś  oblicze wzniosłe, wyniosłe, dorosłe i zdawać by się mogło rozumne.
Domyślam się, że swoje.
W ty wątku zaś jak zagubione dziecko piszesz i tak jakbyś wielu spraw tego świata nie kleił.
Piszesz np.  min." mi nie chodzi o miejsce do trzymania roweru tylko o garaż z warsztatem, żeby móc samemu sobie robić modyfikować i kombinować"
Przecież to logiczne, że jeśli rowerzysta jakiś garaż z myślą o majsterkowaniu wynająć pragnie
to zakłada że warsztat sobie w nim zorganizować powinien. Rzadko kiedy gotowca wynająć można.

Straszysz złodziejstwem.
10 lat w Trójkącie bermudzkim Kalisza (zwanym też dzielnicą cudów) mieszkam.
W garażu mam 2 VM, leżaka długiego, kajak i czterokołowca side by side i jak do tej pory jest spoko.
Z tego co wiem, to bardzo źle we Wąchocku jest.
Tam podobno ludzie  w kościołach nie klękają, bo złodzieje potrafią zelówki z butów ukraść.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: Maciej K w Maj 11, 2020, 09:50:36 am
Jako, że dział ten wszelakich "Różności" tyczy przeto i zapis PODSŁUCHANEJ nocnej rozmowy, z podwójnej rowerowej przyczepki do spania (Doppelte Fahrradschlaffwagen) płynący, nikogo zdziwić nie powinien.
Oto on.
Maryś...
Cóś?
Cy ty cnoty ni mos jus??
A cymus?
A bo nie ksycys.
A włozyłeś jus?
Jus.
Ło Jeezuuuus!!!

Optymistycznie zakładam, że powyższy tekst posiadaczy małych czy też niewładnych przyrodzeń,
do agresywnych zachowań nie sprowokuje i jakiejś ostrej dyskusji czy wojny na Forum po raz kolejny nie wywołają.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: noisue w Maj 21, 2020, 01:43:02 pm
A może taki kombajn
https://www.designboom.com/design/zeltini-z-triton-electric-camper-house-trike-boat-05-21-2020/
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: szydziu w Maj 21, 2020, 07:19:54 pm
Jak on to spakuje do PKP?
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: hansglopke w Maj 31, 2020, 09:25:00 am
Mnie się podoba.
Tytuł: Odp: Fahrradwohnwagen iinne nowości
Wiadomość wysłana przez: woojtek1 w Maj 31, 2020, 12:40:38 pm
Mi też :)