forum.poziome.pl

Rowery poziome - forum dyskusyjne => Techno elektryfikacja => Wątek zaczęty przez: handbike w Luty 16, 2018, 09:01:24 pm

Tytuł: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: handbike w Luty 16, 2018, 09:01:24 pm
Witam.
Mam lekkiego (15 kg) trójkołowego handbike na 20-calowych kołach. Na dalszych trasach chciałbym mieć możliwość wspomagania, ale nie chcę obciążać go kolejnymi 15 kg (silnik+bateria). W dodatku są sytuacje (krótkie trasy), że wspomaganie nie mi jest potrzebne, za to istotna jest lekkość konstrukcji.

Zainspirowany przyczepką Ridekick (https://ridekick.com/) uznałem, że takie rozwiązanie doskonale pasuje do moich potrzeb. Ale akurat samo Ridekick mi się nie podoba i to nie tylko ze względu na cenę i brak dostępności w Polsce. Szukając dalej natrafiłem na przyczepkę Extrawheel (https://extrawheelshop.com/przyczepka-rowerowa-solo-bez-kola.html) i od razu przyszło mi do głowy zamontowanie tam jakiegoś silnika (np. takiego (http://www.maxev.pl/p318,silnik-elektryczny-zestaw-magic-pie-5.html)), a nad silnikiem baterię na bagażnik (np. taką (http://elektrycznenapedy.pl/bateria-do-roweru-elektrycznego-li-ion-48v-25ah)).

Problem polega na tym, że Extrawheel jest pod koło 26 cali (a ja chciałbym koło z silnikiem na 20 cali), ale głównym problemem byłby sposób mocowania przyczepki do roweru. U mnie z tyłu jest 65-centymetrowa aluminiowa rura o średnicy 37 mm do której z obu stron są na wcisk zamontowane koła. Dlatego musiałbym znaleźć kogoś kto wykonałby taką konstrukcję (samą przyczepkę - silnik mógłbym już sam zamontować). Jest tu ktoś taki lub polecicie mi kogoś? I co ogólnie mi radzicie? Sprawdzałoby się to?

Zamierzałbym jeździć wyłącznie w trybie wspomagania PAS (jakby się dało nie montowałbym manetki). Na jaki zasięg mógłbym liczyć z przedstawionym przykładowym zestawem bateria+silnik (razem z samym rowerem ważę ok. 55 kg + 18 kg przyczepki)?
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: Yin w Luty 17, 2018, 10:56:40 am
Zasięg oszacujesz sobie za pomocą:

http://www.electricbikesimulator.com/index,pl.html

Czy się sprawdzi - na 90% tak, z naszego forum tomek 70 zrobił przyczepkę pchającą dopytaj go o wrażenia z jazdy.

Z mojej strony przy podanych częściach mogę stwierdzić że da się lepiej i taniej. Zajrzyj na:

https://forum.arbiter.pl

http://ebike.nexun.pl/

http://nexun.pl/sklep/

Na forum arbiter zerknij na dział kupię sprzedam - trafia się sporo fajnych cżęsci w fajnych cenach, są ludzie którzy składają baterie etc.

Wrzuć fotki tego handbike łatwiej będzie coś doradzić konkretnego.



Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: handbike w Luty 17, 2018, 07:39:36 pm
Dziękuję za odpowiedź. Skoro ma to sens, to zostawmy na razie tematy stricte elektryczne (dobór silnika i baterii) i skupmy się na samej konstrukcji przyczepki. Najbardziej nurtuje mnie jak rozwiązać problem montażu przyczepki do tej rury o średnicy 37 mm. Kto mógłby wykonać taką przyczepkę? Jest tu ktoś chętny lub kogoś polecacie?

(https://zapodaj.net/images/2f3daf8309107.jpg)
Tak wygląda tył mojego roweru.
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: zbiegusek w Luty 17, 2018, 09:40:29 pm
Straśnie wielgie zdjęcie. Nic nie widać. ;)
A w temacie. Potrzebujesz przegubu z dwiema osiami swobody - pionową i poziomą. Coś jak przegub Kardana. Najlepiej usytuowanego "w osi" tylnej osi. Ta blacha pomiędzy kołami to jakaś podstawa pod kufer? Odkręcane toto? Co jest pod nią? Oś kół stalowa?
Można sobie wyobrazić swego rodzaju cybant (a raczej parę) obejmujące tę oś i zamontowane z możliwością obrotu - tu byśmy mieli pierwszy z wymaganych stopień swobody. Te cybanty łapałyby klocek, w którym byłby pionowy sworzeń umożliwiający skręt przyczepki. I już. :) No... Jeszcze jakaś szybkozłączka do podłączenia sterowaniem elektrycznością. Chyba że to przez wi-fi puścić ale na tym się nie znam. Jeszcze by cię ktoś zhakował podczas jazdy. ;)
Kwestia szybkiego i łatwego montażu - obsługiwałbyś to z wózka zanim się przesiądziesz na trójkołowca? Jeszcze kombinowałbym tak (bo lubię mechanizację;)) żeby dało się nieużywane koło "zarzucić na plecy". Nie wiem po co ale tak mi się to widzi. :)
Trójkołowiec z której firmy? Możesz fotkę całości podrzucić? Albo lepiej nie - podaj tylko markę i model. :)
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: handbike w Luty 17, 2018, 10:24:39 pm
Przepraszam. Przesadziłem z rozdzielczością. Już poprawiłem. Tak, ta blacha to podstawa pod taki kufer (http://www.czesci-moto.pl/p8712,kufer-awina-24l.html) (szeroki na ok 40 cm). To, że są potrzebne dwie osie swobody - to wiem. Jednak, uważam że przyczepka powinna mieć dwa punkty mocowania. Ze względu na kufer tak wyobrażam sobie schemat konstrukcyjny:
(https://zapodaj.net/images/b60841f3afa77.jpg)
Przybliżone wymiary:
A-B - 47 cm
A-C - 25 cm
B-D - 25 cm
C-D - 47 cm
Oś swobody pozioma w punktach A oraz B, pionowa oś swobody w punkcie E.

Odnośnie obsługi montażu i demontażu to jestem na tyle sprawny, że to nie problem. Chodzi tylko o to, żeby nie trzeba było odkręcać kilkunastu śrub przy demontowaniu przyczepki.
Koncepcję "zarzucania na plecy" nieużywanego koła uważam za całkowicie zbędną. Fotkę całości roweru wyślę potencjalnemu wykonawcy. A propo: ile taka konstrukcja mogłaby kosztować (sama przyczepka bez elektryki)?
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: Yin w Luty 18, 2018, 09:18:33 am
Jeszcze jakaś szybkozłączka do podłączenia sterowaniem elektrycznością.

Będzie potrzebna pod pas ewentualnie manetkę i watomierz. Sterownik jest lekki więc można pokusić się o montaż na trajce wtedy po za trajkę trzeba wyprowadzić tylko  kable zasilające. Jako mocowanie można też rozwarzyć spodnią częsc blachy pd kufer a całość przenieść za pomocą:
https://www.bimex.pl/pol_pl_KOLO-SKRETNE-DO-WOZKA-100-mm-3056-100-3762_1.jpg
Po zdemontowaniu kółeczka oczywiście.

Wpisz w wyszukiwaniu grafiki google:

diy bike trailer mount

diy bike trailer

Co do kosztów - profile kwadratowe np z castoramy max 50-100zł ( trzeba dobrać pod wagę ładunku, myślę że 20x20x2 dały by radę). Części mocowania też max 50zł, do tego jakieś malowanie proszkowe myślę że więcej niż 100zł nie wezmą.
To tak +- pewnie da się taniej.  A zapomniałem o spawaniu, myślę że więcej niż 50 zł nie wyjdzie.


Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: handbike w Luty 18, 2018, 07:59:23 pm
Niestety ta blacha pod kufer jest zbyt słaba by mocować do niej przyczepkę. Dlatego uważam, że najlepiej sprawdziły by się jakieś (nie znalazłem właśnie jakie) dwie obejmy na rurę w punktach A oraz B z oczkiem na poziomą oś swobody. A ile kosztowałoby wykonanie takiej przyczepki nie ze stali, a z aluminium? No i komu można by to zlecić?
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: DeVilio w Luty 19, 2018, 09:55:22 am
A tak się zastanawiam, czy nie lepiej by było próbować polecieć na jedno koło pchające z tyłu? Musiał byś jedynie ogarnąć odpowiednio grubą oponkę żeby przyczepność była, połączył byś to czymś podobnym jak mocuje się rowerki dziecięce do sztycy dorosłego roweru, mocowanie jest szybkie do montażu i musi być wytrzymałe. Sugeruję się takimi konstrukcjami jakie czasami można spotkać dla rolkarzy - jedno koło ciągnące rolkarza. Co do złączek elektrycznych - wystarczą zapewne takie złączki samochodowe, wytrzymałe i pewne.
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: Joachim w Luty 19, 2018, 12:50:50 pm
Istnieje coś takiego do wózków aktywnych, nazywa się SmartDrive, ale cena jest kosmiczna.
Chyba jedynie ogólna koncepcja warta jest stworzenia czegoś podobnego do handbike-ów.
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: handbike w Luty 19, 2018, 06:19:37 pm
Przecież ta przyczepka ma mieć właśnie jedno koło pchające.
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: aligatorpoczta w Luty 19, 2018, 08:36:10 pm
I tak mi się wydaje za powinna być dość ciężką bo około będzie się ślizgać więc zbudować że stali bym proponował, jest waga i wytrzymałość oraz miej kłopotu z zespawaniem
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: handbike w Luty 19, 2018, 08:44:53 pm
Ale czy waga silnika, baterii i reszty nie wystarczy? Nie chciałbym przesadzić z masą, a i stal kojarzy mi się też z korozją...
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: tomek70 w Luty 19, 2018, 09:05:48 pm
Przyczepka pchająca to zły pomysł od początku do końca. Od początku jeśli chcesz tylko wspomagać ten silnik nie nadaje się potrzebujesz silnika przekładniowego, lekkiego. Piszesz że nie zawsze potrzebujesz wspomagania to co? Jak nie będziesz potrzebował, będziesz przyczepkę odłączał i potem ją podłączał kolejny bezsens. Trzecia sprawa to jak poznasz frajdę jazdy na wspomaganiu gwarantuje ci że nie będziesz chciał jej odłączać to pewne na 100 procent. Nikt nie broni ci się zmęczyć wspomagając się silnikiem i wspomaganie silnikiem to nie grzech  naprawdę :) z którego trzeba się  spowiadać to typowe bajdurzenie kogoś  kto mało albo wcale nie miał do czynienia z rowerem elektrycznym sory.
Do tego co do konstrukcji przyczepki jednokołowej pomimo dokładnego zrobienia wszystkich przegubów np na główkach cięgieł i mocnej konstrukcji potrafi ni z stąd ni z zowąd wpaść w wibracje telepie ją na boki i nie chce przestać.
Dlatego lekki silniczek przekładniowy na przednie koło, dlaczego przekładniowy, bo nie ma oporów przy jeździe bez wspomagania jedziesz jak zwykłym rowerkiem o kilka kilo cięższym jak zdejmiesz baterie rower masz może ze 2 kilo cięższy
 https://www.youtube.com/watch?v=7XkNihbIcjE&t=7s     https://www.youtube.com/watch?v=wz4SRsXmzT4  Dlatego kup zestaw napędowy z silnikiem przekładniowym od kolegi z forum mogę go polecić kilka zestawów od niego kupiłem ten który jest w rowerku na filmie też jest od niego,i nie kombinuj jak koń po górkę :)
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: aligatorpoczta w Luty 19, 2018, 09:14:43 pm
Tomek70 nie ma filmu na Youtube :(
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: tomek70 w Luty 19, 2018, 09:15:39 pm
Już chyba jest zmieniłem :)
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: aligatorpoczta w Luty 19, 2018, 09:16:03 pm
Już chyba jest zmieniłem :)
ok już jest
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: aligatorpoczta w Luty 19, 2018, 09:21:02 pm
Zanim Ci korozją zje stał to że 3 rowery będziesz już miał albo po 60-tce będziesz :) . A na pewno będzie łatwiej wykonać  ,no ale jak kto lubi
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: handbike w Luty 20, 2018, 07:19:05 pm
Przyczepka pchająca to zły pomysł od początku do końca. Od początku jeśli chcesz tylko wspomagać ten silnik nie nadaje się potrzebujesz silnika przekładniowego, lekkiego. Piszesz że nie zawsze potrzebujesz wspomagania to co? Jak nie będziesz potrzebował, będziesz przyczepkę odłączał i potem ją podłączał kolejny bezsens. Trzecia sprawa to jak poznasz frajdę jazdy na wspomaganiu gwarantuje ci że nie będziesz chciał jej odłączać to pewne na 100 procent. Nikt nie broni ci się zmęczyć wspomagając się silnikiem i wspomaganie silnikiem to nie grzech  naprawdę :) z którego trzeba się  spowiadać to typowe bajdurzenie kogoś  kto mało albo wcale nie miał do czynienia z rowerem elektrycznym sory.
Do tego co do konstrukcji przyczepki jednokołowej pomimo dokładnego zrobienia wszystkich przegubów np na główkach cięgieł i mocnej konstrukcji potrafi ni z stąd ni z zowąd wpaść w wibracje telepie ją na boki i nie chce przestać.
Dlatego lekki silniczek przekładniowy na przednie koło, dlaczego przekładniowy, bo nie ma oporów przy jeździe bez wspomagania jedziesz jak zwykłym rowerkiem o kilka kilo cięższym jak zdejmiesz baterie rower masz może ze 2 kilo cięższy
 https://www.youtube.com/watch?v=7XkNihbIcjE&t=7s     https://www.youtube.com/watch?v=wz4SRsXmzT4  Dlatego kup zestaw napędowy z silnikiem przekładniowym od kolegi z forum mogę go polecić kilka zestawów od niego kupiłem ten który jest w rowerku na filmie też jest od niego,i nie kombinuj jak koń po górkę :)
Dlaczego proponowany silnik się nie nadaje do wspomagania? To, że nie zawsze potrzebuję wspomagania oznacza tyle, że jak nie jadę daleko mogę się obyć bez wspomagania. Po prostu chcę mieć w każdej chwili możliwość szybkiego wyboru czy potrzebuje lekkiego handbike czy potrzebuję pojechać gdzieś dalej i/lub szybciej. Bez wspomagania poruszam się około 10-12 km/h czyli dwa razy wolniej niż przeciętny rowerzysta. Dzięki przyczepce chciałbym podwoić tą prędkość (czyli 20-25 km/h). Czy już przy tej prędkości taka przyczepka wpadałaby we wspomniane wibracje? No i też chcę ograniczyć do minimum modyfikacje w moim handbike. Z przodu mam przekładnie planetarną (Alfine 11). Gdybym chciał założyć z przodu koło z silnikiem, musiałbym założyć jakąś kasetę i przerzutkę, a to zmniejszyłoby znacznie zakres przełożeń. Jedyne nad czym mógłbym się zastanowić to założyć silnik (2 silniki?) z tyłu, ale jak widać na zdjęciach u mnie z tyłu nie ma widelca pod koło.
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: zbiegusek w Luty 20, 2018, 07:25:36 pm
Przyczepka pchająca to zły pomysł od początku do końca. [...]
O ile również - przed ewentualnym rozpoczęciem prac przy takiej przyczepce - zadałbym pytanie "czy aby na pewno przyczepka a nie po prostu elektryfikacja", to uważam Tomku, że nieładnie przedstawiłeś swoje zdanie. Zbyt kategorycznie, bez znajomości niuansów. :)
Ja sam ich nie znam ale troszeczkę miałem do czynienia z różnymi wózkowiczami i tak prosto z głowy przychodzi mi na myśl kwestia masy całego zestawu. Sam handy troszkę waży i jest dość kłopotliwy w manewrowaniu nim z pozycji wózkowicza (w sensie - zapakować do bagażnika/komórki itepe). Jeżeli dodamy do niego elektryfikację, to stanie się już znacząco cięższy i jeszcze mnie poręczny. W wersji z przyczepką mamy możliwość rozłożenia całego zestawu na dwa oddzielne podzespoły, z których każdy nie przekracza rozsądnej w manipulowaniu dla użytkownika masy.
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: kwazik w Luty 20, 2018, 07:28:24 pm
A silnik centralnym ?
http://halarowerowa.pl/silnik-centralny-500w-zestaw-do-roweru-p287.html
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: tomek70 w Luty 20, 2018, 07:45:35 pm
Nie na nadaje się do wspomagania bo to silnik bezprzekładniowy oporowy to znaczy jak tylko przestajesz podawać mu prąd silnik stważa duży opór. Zamienia się innymi słowy w gigantyczne dynamo. Jazda na PAS to natomiast misja samobójcza na pasie bardzo gwałtownie rower rusz jak byś manetkę odrazu. Odkręcił na ful zmiana stopnia wspomagania masz trzy do wyboru powoduje tylko ograniczenie prędkości max wyrywanie do przodu jest równie gwałtowne. Mało tego jak przestaniesz kręcić rower ci dotkowo przyśpieszy ty zatrzymujesz korby a rower dostaje sekundowego kopa bardzo nieprzyjemne na dalekiej trasie można z pasa skorzystać ale sytuacje na drodze są różne i możesz nie zdążyć odpowiednio zareagować. Chyba że założysz cały system z jakiegoś droższego firmowego rowerka wtedy ma to szanse działać prawidłowo. Co do wibracji przy kole 20 cali żeczywiście mogą być mniejsze niż na 24 cale ale nie gwarantuje tym bardziej że w rowerze trójkołowym nie masz możliwości żadnych skompensowania tych wibracji bo nie możesz balansować jedno z tylnych kół wpada w dziurę i już rzuca ci przyczepką. Ktoś pisał o smart drive to ono nie rozwija dużych prędkości i ma przegub tylko góra dół a w niby oponie ma dodatkowe kółka dzięki którym koło nie trze o podłoże. Reszta bez zmian
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Luty 20, 2018, 08:07:32 pm
Może zrobić napęd na jedno tylne koło? Stosując piastę z mocowaniem na hamulec tarczowy i przykręcając zamiast niego zębatkę, można napędzać rower nawet zwykłym szczotkowcem od magmy. Dorabiając "szybkie" mocowanie, miałbyś dodatkowo na rowerze kawałek łańcucha i dwie zębatki.
(https://s9.postimg.org/lczjsk28f/IMG_20180220_200613.jpg)
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: handbike w Luty 20, 2018, 08:35:10 pm
Tomek70, czujnik PAS działa zero-jedynkowo? Prędkość obrotowa korby nie ma wpływu na siłę wspomagania? No i nie ma przycisków do zmiany siły wspomagania?

Klubowy, a dałoby rady zamontować u mnie z tyłu koło z wbudowanym silnikiem?
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: klubowy w Luty 20, 2018, 09:25:26 pm
Z mocowaniem jednostronnym może się to kiepsko trzymać. Jak tego porządnie się nie zamocuje to ośka się będzie kręcić.
Co do middrive to w moim Panasonicu z 95 jest wolnobieg, tak że spokojnie można kręcić bez oporów.
Tyle że tu rośnie ci waga zestawu, a tego chciałeś uniknąć. A planetarki to się trzymaj, w przypadku handbike zmiana przełożeń w miejscu to raczej mus.

Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: tomek70 w Luty 20, 2018, 10:06:55 pm
Tomek70, czujnik PAS działa zero-jedynkowo? Prędkość obrotowa korby nie ma wpływu na siłę wspomagania? No i nie ma przycisków do zmiany siły wspomagania?

Klubowy, a dałoby rady zamontować u mnie z tyłu koło z wbudowanym silnikiem?
Działa tak że zaczynasz kręcić i rwie jak głupi do przodu do zadanej prędkości 1 2 3 to nie siła wspomagania, tylko prędkość do jakiej wspomaga cię silnik jesli kręcisz. Praktycznie nie ma możliwości regulacji obrotami korby jak wyczuje że kręcisz  po około 1 1,5 obrotu, możesz sobie ustawić na niski bieg i tylko wolniutko kręcić na luzie a rower osiągnie zadaną przyciskiem prędkość  System działa dobrze, ale w drogich firmowych rowerach bo tam masz czujniki nacisku, obrotów korby itp..... Kiedyś w swoim rowerku zrobiłem taki patent że do korby przez paseczek od drukarki był podłączony silniczek DC on po zakręceniu korbą wytwarzał prąd i sterownik odbierał to jako przykręcanie manetki 
czyli im szybciej kręciłeś tym bardziej silnik cię wspomagał działało to o wiele lepiej niż pas. Tylko trzeba było odpowiednio dobrać wielkość kółeczek na silniczku i przy korbie ale działało super.
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: tomek70 w Luty 20, 2018, 10:14:27 pm
Przyczepka pchająca to zły pomysł od początku do końca. [...]
O ile również - przed ewentualnym rozpoczęciem prac przy takiej przyczepce - zadałbym pytanie "czy aby na pewno przyczepka a nie po prostu elektryfikacja", to uważam Tomku, że nieładnie przedstawiłeś swoje zdanie. Zbyt kategorycznie, bez znajomości niuansów. :)
Ja sam ich nie znam ale troszeczkę miałem do czynienia z różnymi wózkowiczami i tak prosto z głowy przychodzi mi na myśl kwestia masy całego zestawu. Sam handy troszkę waży i jest dość kłopotliwy w manewrowaniu nim z pozycji wózkowicza (w sensie - zapakować do bagażnika/komórki itepe). Jeżeli dodamy do niego elektryfikację, to stanie się już znacząco cięższy i jeszcze mnie poręczny. W wersji z przyczepką mamy możliwość rozłożenia całego zestawu na dwa oddzielne podzespoły, z których każdy nie przekracza rozsądnej w manipulowaniu dla użytkownika masy.
Chyba że chodzi o znaczące zwiększenie masy roweru, ale po pierwsze primo silnik przekładniowy bo taki uważam za rozsądny do wspomagania zwiększy masę o ile w stosunku do przekładni planetarnej 2 kg? a akumulator można odczepić przy np wkładaniu do samochodu.
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: tomek70 w Luty 20, 2018, 10:45:38 pm
Wiesz co tak myślę że dla ciebie jak nie chcesz zmieniać nic w rowerze najtańszym i najprostszym rozwiązaniem był by napęd rolkowy trochę zabawy z tym jest żeby pod siebie to dostosować, rolka siła docisku  w jakimś sklepie były gotowe zestawy. można zrobić  podnoszenie rolki że jak jedziesz na luzie silnik się podnosi kiedyś w prehistorii miałem taki wynalazek i nie głupio to działało tutaj masz dość zaawansowany system rolka podnosi się po puszczeniu manetki https://www.youtube.com/watch?v=XRnZsWl4TeA tutaj inny https://www.youtube.com/watch?v=f4buU4pUN1w https://www.youtube.com/watch?v=W_PvJ-MJjRw https://www.youtube.com/watch?v=z-SliovUrUg na modelarskim silniczku super lekkie.
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: zbiegusek w Luty 21, 2018, 11:44:03 am
O. To zaczyna być ciekawsza alternatywa przyczepki pchającej. Też łatwo demontowalny zespół bez komplikacji z dokładania dodatkowego koła. No... tutaj dokładamy kółko. ;)
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: tomek70 w Luty 21, 2018, 11:55:10 am
Fajne i lekkie ale problem to brak takich gotowych zestawów na rynku więc samemu trzeba kombinować. Na bazie jak sądzę silników modelarskich z ebay. I sterowników ale wygląda to obiecująco ja miałem ma silniku z magmy 250 wat ale taki modelarski jest leciutki można by wykorzystać również tak mi się wydaje do tego celu przekładniowy z padniętą przekładnią wyciągnąć z środka sam silnik można takie za grosze dostać wtedy pasuje sterownik i manetka. Wystarczy dorobić mocowanie.
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: Yin w Luty 21, 2018, 06:22:55 pm
Co do pasa zgadzam się z Tomkiem w 100%, co do koncepcji przyczepki jako złej nie do końca. Dlaczego: fakt po założeniu elektryki do roweru do 99,9% osób nie wraca do zwykłego roweru. Kwestia którą mam na myśli to sprawność użytkownika handbike - jeśli ocenia ze wygodniej jest z przyczepką to tych założeń bym się trzymał. Do tego koszta wykonania nie są duże a sama przyczepka na tyle przydatna że nawet przy zmianie koncepcji i przerzuceniu napędu z przyczepki do koła rowerze może posłużyć turystycznie / towarowo. Czyli przyczepkę składać na silniku tylnym ( pod kasetę / wolnobieg i jak się spodoba albo koncepcja zmieni zamienić alfine na koło z silnikiem).

Co do doboru silnika to też się zgodzę - z lekką przekładniową będziesz śmigał w okolicach v-max 30-40 km/h do tego sterownik do 17A w będzie też bardzo energooszczędne no i taniej na początek. Potencjalną wadą jest konieczność wymiany przekładni ale one potrafią wytrzymać w niektórych przypadkach do do 10 k km więc sporo, a do tego nawet na forum masz osobę która je serwisuje ( kolega Glebor).

W kwestii sterowania prędkością - chyba w tym przypadku idealne było by połączenia manetka + tempomat.

A i rdzą jak było napisane wcześniej też bym się nie przejmował :)
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: handbike w Luty 21, 2018, 07:12:04 pm
Podsumowując, zaryzykuję i pozostanę przy koncepcji przyczepki. Miedzy innymi dlatego, że gdybym chciał elektryfikować sam handbike musiałbym zmieniać napęd, a nie chcę rezygnować z Alfine 11. A skoro przyczepka to może jednak silnik bezprzekładniowy bo:
-jest cięższy - do przyczepki to jednak zaleta
-jest możliwość hamowania silnikiem - dzięki temu po założeniu przyczepki droga hamowania nie ulegnie zbytniemu wydłużeniu

Nie jestem zmuszony do stosowania całkowicie najtańszych rozwiązań. Najlepiej żeby stosunek jakość/cena był jak najbardziej optymalny. Być może nie będę rezygnował z manetki, albo poszukam jakiego inteligentniejszego rozwiązania od czujnika PAS. Zresztą czy problem wspomnianego gwałtownego ruszania nie można zniwelować odpowiednimi ustawieniami w sterowniku? No i tak zawsze ruszam z hamulca, wiec nie ma obawy, że silnik uruchomi mi się w niepożądanym momencie.

Ale może na razie zostawmy tematy elektryczne i wróćmy do konstrukcji samej przyczepki, a przede wszystkim do sposobu montażu. W jaki konkretnie sposób rozwiązać problem montażu do tej rury o średnicy 37 mm? Są jakieś obejmy?

No kto mógłby ją wykonać (samą ramę)? Może oni: bikemielec.com ?
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: aligatorpoczta w Luty 21, 2018, 07:51:25 pm
Zrób projekt i byle spawacz/ ślusarz Ci zrobi będzie pewno taniej
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: zbiegusek w Luty 21, 2018, 10:28:10 pm
Dokładnie. Sama przyczepka, to naprawdę odcięty tylny widelec od jakiegoś roweru i zrobiony węzeł mocujący.
Ale to też nie będzie kosmiczna technologia.
Tytuł: Odp: Zewnętrzna elektryfikacja czyli przyczepka pchająca. Warto?
Wiadomość wysłana przez: tomek70 w Luty 21, 2018, 10:40:15 pm
Przeguby zrób na główkach cięgieł żeby  nie było luzów.